cinema.pl Festiwale

wtorek, 08 marzec 2022 16:34

BFI Flare: LGBTQIA+ Festiwal Filmowy – co warto zobaczyć – MINDS

Napisane przez  Ewa Cieplińska-Bertini
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Poza jednym, wszystkie filmy w sekcji MINDS są dokumentami. To refleksje na temat sztuki, polityki i wielu innych zagadnień społecznych postrzeganych z prespektywy osób LGBTQIA+. Jeśli któryś z niżej przedstawionych obrazów znajdzie się w programie tegorocznej edycji warszawskiego festiwalu kina gejowskiego, zachęcamy do obejrzenia.

 

‘Gateways Grind’ - Jacquie Lawrence, reżyserka i producentka programów telewizyjnych, wybiera się razem z pisarką i polityczną działaczką, Sandi Toksvig, w nostalgiczną podróż. Ich celem są niepozorne, choć legendarne, zielone drzwi pod adresem 239 King’s Road w Chelsea, wytwornej dzielnicy Londynu. Choć Chelsea od lat przyciągała bogaczy i artystyczną bohemę miasta, szczyt jej popularności przypadł na okres hedonistycznych Swinging Sixties. 

Ikonami tych czasów byli Beatlesi, minispódniczki Mary Quant, butiki na Carnaby Street, punkowy styl Vivienne Westwood, brutalnie symetryczna, albo niesymetryczna, fryzura Vidal Sassoona, Twiggy i Dusty Springfield. Wszyscy osiągnęli światową sławę, zapisali się w historii Swinging Sixties i świadomości przyszłych pokoleń oprócz jednej instytucji – najdłużej działającego w Londynie lesbijskiego klubu, Gateways.

Od początku lat 30. ubiegłego wieku, mała piwnica, którą właściciel Ted Ware podobno wygrał w pokera, była bezpiecznym i atrakcyjnym miejscem, w którym lesbijki mogły swobodnie pić, tańczyć i nawiązywać romanse w latach 40. 50. i 60., kiedy homoseksualizm był w Wielkiej Brytanii przestępstwem. 

Regularnymi bywalcami klubu byli celebryci obu orientacji m.in. Chester Harriott, Diana Dors i twarz brytyjskich lesbijek Dusty Springfield. Wystarczyło tylko znać szyfr i zielone drzwi stały otworem dla zainteresowanych. 

Dokument Jacquie Lawrence jest niezwykle fascynującą i doskonale udokumentowaną historią ikony londyńskich klubów lesbijskich. Warto wspomnieć, że kultowy lokal uwieczniony został w czarnej komedii ‘The Killing of Sister George’ z Susanną York oraz w powieści Johna Romana Bakera ‘ Time of Obsessions’. Niektórzy twierdzą, że Gateways zainspirował Marvina J. Moore’a do napisania piosenki ‘Green Door’. Śpiewał ją m.in. Shakin’ Stevens i Leonardo DiCaprio w ostatnim filmie Tarantino, ‘Pewnego razu w Hollywood’.

Zielone drzwi zamknęły się na zawsze w sobotę 21 września 1985 roku.

‘It Runs in the Family’ – światowa premiera dokumentalnego filmu w reżyserii Victorii Linares jest osobistą wycieczką w poszukiwaniu nie tylko filmowej historii swojego kraju, Dominikany, ale przede wszystkim przypadkowo odkrytych własnych korzeni filmowych.

Ku wielkiemu zaskoczeniu Victoria Linares dowiaduje się, że jest blisko spokrewniona z dzisiaj raczej zapomnianym, choć słynnym na przełomie lat 50. i 60. filmowcem, Oscarem Torresem. Postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o życiu i twórczości kuzyna oraz poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego został wymazany z historii i pamięci rodzinnej.

 

Pionier karaibskiego kina, Oscar Torrers, żył w czasach dyktatury Rafaela Trujillo - w czasach, kiedy realizacja jedynie propagandowych filmów popierających reżym była dozwolona. Absolwent prestiżowej szkoły filmowej, Centrum Kinematografii Eksperymentalnej, w Rzymie, gejowski filmowiec i działacz polityczny postanowił opuścić Dominikanę. Wyjechał do Portoryko, a następnie na Kubę. Tam nakręcił m.in. nagrodzone na międzynarodowych festiwalach filmowych ‘Tierra Olvidada’ i ‘Realengo 18’.

Dokument Victorii Linares ma ciekawą kompozycję. Składa się z inscenizacji niezekranizowanych scenariuszy Torresa, w których bierze udział rodzina filmowca oraz reżyserka filmu. Jak łatwo się domyśleć, granica między życiem Victorii i Oscara jest bardzo płynna. 

‘Sirens’ – po światowej premierze podczas tegorocznego Sundance Film Festival dokument Rity Baghdadi będzie pokazany na festiwalach filmowych w Europie – najpierw w Salonikach (24 Thessaloniki Documentary Festival) i następnie w Londynie (BFI Flare).  

Film opowiada historię ‘Slave to Sirens’, pierwszego w Libanie kobiecego zespołu grajacego ostrą muzykę heavymetalową. Jest portretem w dalszym ciągu niestabilnego politycznie i ekonomicznie Libanu. Jednocześnie obrazuje siłę głębokiej kobiecej przyjaźni i miłości oraz niezaprzeczalny wpływ muzyki na kształtowanie światopoglądu – zwłaszcza wśród młodego pokolenia Libańczyków. Jest też wzruszającą love story.

Założona 16 lat temu przez dwie gitarzystki (Lilas Mayassi i Shery Bachara) grupa, od razu stała się sensacją na Bliskim Wschodzie. Wprawdzie muzyka heavymetalowa nie jest w tym regionie ewenementem, ale grana przez nieukrywające swojej orientacji lesbijki, które  poruszają tematy tabu, to już zupełnie inna bajka - zwłaszcza w kraju, gdzie w dalszym ciągu rządzi odwieczny w jego kulturze patriarchat.

Swoją postawą i tekstami utworów dziewczyny walczą o równouprawnienie kobiet w Libanie. Protestują przeciwko zdominowanemu przez religię konserwatyznemu społeczeństwu. Domagają się wolności słowa. Przeciwstawiają się stereotypom płciowym. Wlaczą o niezalezność. Z tego powodu, jak inne heavymetalowe kapele w Libanie, zostały wyklęte jako czciciele diabła i santanistki.

Rita Baghdadi, amerykańska reżyserka pochodzenia marokańskiego, portretuje karierę zespołu od momentu otrzymania zaproszenia i udziału w słynnym festiwalu muzycznym w Glastonbury w Wielkiej Brytanii do wydania jego pierwszego minialbumu (EP) ‘Terminal Leeches’. W 2018 roku telewizja BBC wyemitowała program dokumentalny o ‘Slave to Sirens’.

Zdecydowanie warto zobaczyć film. 

Zaineresowani tematem mogą posłuchać muzyki ‘Slave to Sirens’ w poniższym linku, albo odwiedzić stronę zespołu.

https://soundcloud.com/slave-to-sirens 

https://www.facebook.com/Slavetosirens/ 

Polecam.

Ewa Cieplińska-Bertini

 

Czytany 257 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 marzec 2022 16:36

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama