cinema.pl Artykuły

wtorek, 24 styczeń 2023 18:43

Tragikomedia o ciemnych stronach ludzkiej natury

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

"Chora na siebie" to najnowszy film producentów obsypanego nagrodami "Najgorszego człowieka na świecie". Reżyser używając satyry chciał pokazać ciemną stronę ludzkiej natury. Główna bohaterka, grana przez fenomenalną Kristine Kujath Thorp, to bezustannie kłamiąca, zazdrosna i narcystyczna dziewczyna, która dla zwrócenia na siebie uwagi jest w stanie zrobić niemalże wszystko.



Reżyser filmu Kristoffer Borgli w jednym z wywiadów powiedział „Lubię piękne melodie, które opowiadają mi okropne rzeczy". Ta wypowiedź jest kwintesencją tego o czym opowiada jego komedia "Chora na siebie".

Pomysł na film zrodził się w głowie reżysera już jakiś czas temu, a po natknięciu się na kilka prawdziwych i dość przerażających historii, uznał że jego pomysł wcale nie jest odrealniony. W wywiadzie dla Screendaily powiedział: "Bardzo lubię „niesympatyczne" postaci. Postaci, które łamią wszelkie normy moralne i przekraczają wszelkie granice, których nie powinno się przekraczać w prawdziwym życiu. Oglądanie tego typu bohaterów w filmach to zawsze dreszczyk emocji. Ale dzięki temu zmusza nas to zastanowienia się, czy ja też tak robię?"

W innym wywiadzie mówi: "Umiejscowiłem akcję filmu latem w Oslo, a bohaterów osadziłem w świecie sztuki. Chciałem bowiem zrównoważyć przerażające elementy filmu ładnym językiem. Celem było stworzenie pięknego filmu opowiadającego o strasznych rzeczach."

Fabularny debiut norweskiego reżysera Kristoffera Borgli okazał się jedną z największych rewelacji ostatniego festiwalu filmowego w Cannes. Ta przezabawna satyra to do bólu prawdziwa opowieść o tym, jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się, by zostać sławnym i zauważonym.

Bohaterowie "Chorej na siebie" na pierwszy rzut oka wydają się być idealną parą. Młodzi, inteligentni, z szerokimi horyzontami oraz niebanalnym gustem. Pozory jednak mylą, bo ich relacja, zamiast wzajemnego wsparcia, oparta jest w dużej mierze na niezdrowej rywalizacji, a kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje jedynie to, które z nich ma większe ego.  

Kiedy Thomas odnosi niespodziewany sukces, Signe nie może poradzić sobie z tą sytuacją. Wpada więc na szatański pomysł, który może skończyć się dla niej tragicznie. Dzięki planowi, który wdraża w życie, liczy że będzie w centrum uwagi i zdobędzie większą sławę niż jej chłopak. Dokąd zaprowadzą parę te niezdrowe relacje? O tym będzie można przekonać się już 3 lutego kiedy film "Chora na siebie" wejdzie do polskich kin.

W KINACH OD 3 LUTEGO 2023

https://www.youtube.com/watch?v=DrpCTzvmqfE

Czytany 171 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 styczeń 2023 18:46

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama