cinema.pl Artykuły

czwartek, 14 kwiecień 2022 20:06

Premiery na mojeekino.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

W ostatnim tygodniu dużo się wydarzyło na platformie kin studyjnych – MOJEeKINO. Chwilę czekaliśmy na te premiery ale było warto.

 

Zaczynamy od filmu, który polecamy obejrzeć całą rodziną, gdy tylko nadarzy się okazja: C’MON C’MON https://www.mojeekino.pl/film/vod.1582-cmon-cmon.

Wielki powrót Mike’a Millsa, twórcy niezapomnianych "Debiutantów", a także Joaquina Phoenixa, który w "C’mon C’mon" zagrał swoją pierwszą od czasów "Jokera" rolę – zaskakując i całkowicie redefiniując swój wizerunek. Jego bohater Johnny, dziennikarz radiowy, uczy się uważnie słuchać, tworzyć trwałe więzi, naprawiać błędy przeszłości i… przytulać. Kameralny czarno-biały film Millsa buduje mosty między pokoleniami, dodaje otuchy i przykleja plastry na nasze najdotkliwsze rany. Phoenix wciela się w "C’mon C’mon" w nowojorskiego singla, który przemierza Amerykę z mikrofonem, pytając dzieciaki i młodzież o ich życie, marzenia, supermoce i plany na przyszłość. Po drodze reporter odwiedza mieszkającą w Los Angeles siostrę (Gaby Hoffmann), z którą nie rozmawiał od lat, a która teraz potrzebuje jego pomocy. Żeby wesprzeć ją w opiece nad dziewięcioletnim synkiem (Woody Norman), Johnny zabiera go ze sobą do Nowego Jorku. Wspólna podróż okaże się lekcją cierpliwości, odpowiedzialności i zwyczajnie: dorosłości, której dziennikarz dotąd unikał.

Specjalnie dla niego powstała kolekcja zatytułowana „z mroku i niepokoju – Joaquin Phoenix” w nim premierowo można oglądać niepodobnego do niczego innego w swojej wadze, pełen niejednoznaczności MISTRZA Paula Thomasa Andersona. To momentami wysublimowana, a momentami wstrząsająca filmową podróż, która wielu może przyprawić o ciarki, ale nie mamy wątpliwości, że jest to porywający dramat o swoistym amerykańskim niepokoju. Link do filmu na platformie: https://www.mojeekino.pl/film/vod.1583-mistrz-1

W obsadzie znaleźli się prawdziwie mistrzowscy: Philip Seymour Hoffman, Joaquin Phoenix, Amy Adams, Laura Dern, Jesse Plemons.

Wśród premier znaleźli się OSACZENI francuski dramat inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. https://www.mojeekino.pl/film/vod.1578-osaczeni W rolach głównych Jérémie Renier, Bérénice Bejo i François Cluzet. Simon i Helen postanawiają sprzedać nieużywaną piwnicę w swoim domu. Mężczyzna, który ją kupuje ma burzliwą przeszłość, a spotkanie z nim zamieni życie pary w koszmar. Bezradni wobec prawa i uciążliwego lokatora Simon i Helen zrobią wszystko, żeby ochronić siebie i nastoletnią córkę przed rozgrywającym się w ich domu dramatem.

Porażająca AIDA Jasmili Žbanić https://www.mojeekino.pl/film/vod.1585-aida

To był szok, który nauczył nas, że świat może wywrócić się do góry nogami w ciągu jednej chwili. Życie jest kruche. System jest kruchy. To poczucie stale mi towarzyszy. – mówi, reżyserka nominowanej do Oscara, pokazywanej w Konkursie Festiwalu w Wenecji „Aidy”. Podobnie jak w głośnej, nagrodzonej przed laty Złotym Niedźwiedziem na Berlinale „Grbavicy”, również i w swoim najnowszym filmie Žbanić podejmuje temat wojny w byłej Jugosławii. A dokładnie masakry w Srebrenicy, gdzie ponad 8 tysięcy bośniackich muzułmanów, mężczyzn i chłopców, zostało zamordowanych przez Serbów na oczach żołnierzy międzynarodowych sił pokojowych.

Ale ta wojna jest inna, bo widziana oczami kobiet: reżyserki i jej tytułowej bohaterki, tłumaczki, desperacko próbującej nazwać i powstrzymać wydarzenia, których grozy nikt nie chce przyjąć do wiadomości. Aida (warta wszystkich nagród, wybitna kreacja Jasny Đuričić) pracuje w bazie ONZ, wokół której gromadzą się tysiące cywilów. Szukając w tłumie męża i synów, wierzy, że uda jej się kogoś przekonać, komuś wytłumaczyć, wybłagać jeden podpis, wynegocjować życie. Ta wstrząsająca, chwytająca za gardło, do głębi poruszająca opowieść o samotności ofiary zbiera rewelacyjne recenzje i rozpala emocje widzów. Opowieść Žbanić ma tak ogromną siłę również dlatego, że okazuje się do szpiku kości współczesna. Jej scenariusz, w którym główną rolę odgrywa bezradność ofiar, cynizm sprawców, słabość instytucji i obojętność świata, powtarza się coraz częściej, coraz intensywniej wszyscy odczuwamy głód solidarności.

Warto dodać, że znaczący wkład w koprodukowaną przez kilka państw „Aidę” mają także polscy członkowie ekipy: muzykę skomponował Antoni Komasa-Łazarkiewicz („Szarlatan”, „Obywatel Jones”), zmontował ją Jarosław Kamiński („Zimna wojna”, „Śniegu już nigdy nie będzie”), nad kostiumami pracowała Małgorzata Karpiuk („Ślepnąc od świateł”), a polską producentką „Aidy” jest Ewa Puszczyńska, która stoi m.in. za oscarowymi sukcesami „Idy” i „Zimnej wojny”.

LAMB https://www.mojeekino.pl/film/vod.1584-lamb

Najoryginalniejszy film ubiegłego roku to dzikie dziecko horroru i mrocznej baśni, urodzone w krainie, w której nie sposób odróżnić dnia od nocy, dobra od zła, a człowieka od zwierzęcia.

Oniryczny, a przy tym serwujący co chwilę gwałtowne pobudki islandzki „Lamb” to kolejny po „Midsommar. W biały dzień”, „Dziedzictwie. Hereditary” czy „The Lighthouse” przebój firmowany przez amerykańskie studio A24, specjalizujące się w kinie gatunkowym w mocno odświeżonej wersji. Choć jednym kopytkiem tkwi w ludowych wierzeniach, ten wywołujący dreszcze film opowiada na wskroś współczesną historię o ciemnej stronie macierzyństwa, żałobie i dzikości, która drzemie w nawet najspokojniejszych sercach.

Akcja „Lamb” rozgrywa się na osamotnionej owczej farmie, którą prowadzi milcząca para, María i Ingvar. Ich spokojne, wypełnione pracą życie odmieni się, gdy w zagrodzie przyjdzie na świat niezwykła istota. Pod wpływem niesamowitych zdarzeń owce przestaną milczeć, zaś w ludziach obudzi się zwierzęcy instynkt. W półmroku białych nocy, pośród surowych, nasiąkniętych mgłą wzgórz zatrze się granica pomiędzy cywilizowanym a dzikim. Wraz z tajemniczym stworzeniem narodzi się pytanie o to, czyją matką tak naprawdę jest natura?

Debiut Valdimara Jóhannssona, który otrzymał nagrodę za oryginalność w canneńskiej sekcji Un Certain Regard, wiele zawdzięcza scenariuszowi. Jego współtwórcą jest Sjón, jedna z najciekawszych postaci islandzkiej sceny artystycznej: poeta, pisarz i muzyk, autor tekstów dla Björk (nominowany do Oscara za piosenkę do „Tańcząc w ciemnościach”) oraz współautor scenariusza do nowego filmu Roberta Eggersa „The Northman”. Imponująca jest również obsada: w głównej roli zagrała gwiazda, Noomi Rapace („Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Prometeusz”, „Tożsamość zdrajcy”), Szwedka, która spędziła dzieciństwo na Islandii. Rola Maríi – kobiety przechodzącej głęboką transformację – należy do najlepszych w jej dorobku.

NOWY PORZĄDEK https://www.mojeekino.pl/film/vod.1586-nowy-porzadek

Mocny jak zadany niespodziewanie cios, kipiący od gniewu jak uliczny tłum, wciągający niczym polityczna intryga – „Nowy porządek” to wbijająca w fotel mieszanka thrillera i dramatu roztaczająca przed nami szokującą wizję najbliższej przyszłości. Zdobywca Srebrnego Lwa – Nagrody Jury na festiwalu w Wenecji przewiduje jutrzejsze konsekwencje dzisiejszych napięć. Pogłębiające się nierówności, pęczniejące bańki bogactwa pośród morza desperacji, frustracji i nędzy muszą doprowadzić do kryzysu i „Nowy porządek” rozpoczyna się właśnie w momencie, w którym biedni występują przeciw bogatym, kolorowi przeciw białym, wojsko przeciw społeczeństwu, a ulice bierze we władanie chaos.

Ten potężny wstrząs reżyser obserwuje z perspektywy rodziny milionerów, którzy w posiadłości na obrzeżach miasta Meksyk organizują wesele córki. Rozbawiona elita za późno dostrzeże niebezpieczeństwo, zakradające się niepostrzeżenie, jak włamywacze, którzy zaraz rozbiją zabawę. Czy ci, co przyszli wyrównać stulecia krzywd, będą mieć litość chociaż dla tych, którzy kiedyś okazali im serce? I kto, na ruinach upadającego systemu, zbuduje „Nowy porządek”?    

Prowokacyjny, chłodnym okiem obserwujący doprowadzony do stanu wrzenia świat, „Nowy porządek” to najbardziej radykalny tytuł w dorobku Michela Franco. Także za sprawą precyzyjnych montażowych cięć bezbłędnie dawkujących adrenalinę i chwile oddechu. Poruszająca się dynamicznie, a zarazem płynnie kamera zabiera nas w sam środek wydarzeń, na 88 minut czyniąc nas zakładnikami niepowtarzalnego stylu Franco. Tym samym twórca intymnych, poruszających „Opiekuna” i „Pragnienia miłości” okazał się mistrzem kina gatunkowego, autorem błyskotliwej politycznej diagnozy i twórcą, którego chwytający za gardło film można postawić na półce obok „Jokera” czy „Parasite”. Trzymając kciuki, żeby nie okazał się również prorokiem

 

 

www.mojeekino.pl

Czytany 215 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 14 kwiecień 2022 20:11

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama