cinema.pl Artykuły

czwartek, 02 grudzień 2021 12:38

7xJarmusch

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Amerykański buntownik o europejskiej wrażliwości. Egzystencjalista, poeta, kinofil, muzyk rozkochany w jazzie i rocku. Twórca obdarzony abstrakcyjnym poczuciem humoru – Jim Jarmusch to niekwestionowany król kina niezależnego. Zapraszamy do kina Iluzjon na przegląd 7 kultowych filmów Jima Jarmuscha (2-19 grudnia).

 

Lakonicznie, chropowate, o szczątkowej fabule i ascetycznych środkach artystycznych, zanurzone w cierpkim poczuciu humoru – wczesne kino Jima Jarmuscha jest tak odrębne, że mogłoby stanowić osobny gatunek. Czerpiąc inspirację z dzieł twórców francuskiej Nowej Fali, jak Jean-Luc Godard i Jean-Pierre Melville, minimalistyczny styl Jarmuscha przedkłada nastrój nad strukturę narracyjną i łączy amerykańską tradycję filmową z wpływami europejskimi oraz japońskimi. Jego długie, leniwe ujęcia tworzą bardziej przestrzeń dla przypadkowych spotkań, małych gestów i ulotnych aktów intymności niż dla sztywnych ograniczeń fabuły.

To, co interesuje Jarmuscha to ludzie żyjący na marginesie Ameryki – pozbawieni korzeni outsiderzy, niezsynchronizowani ze współczesnym światem. Tacy są bohaterowie debiutanckich „Nieustających wakacji” i przełomowego w karierze reżysera „Inaczej niż w raju” – zagubieni, młodzi ludzie wędrujący po ulicach i miejskich zaułkach bez konkretnego celu. Własnymi ścieżkami chadzają trzej pechowi więźniowie z „Poza prawem”, jak i japońscy turyści szukający ducha Elvisa Presleya w filmie „Mystery Train”. Zagubieni w czasie i przestrzeni zdają się także pasażerowie i kierowcy taksówek w „Nocy na ziemi”, jak i całe pokolenie „Kawy i papierosów”. Wreszcie William Blake, tytułowy „Truposz”, to synonim artysty osobnego.

 

W ramach przeglądu 7xJarmusch prezentujemy siedem wczesnych filmów amerykańskiego mistrza:

 „Nieustające wakacje” (1980),

 „Inaczej niż w raju” (1984),

 „Poza prawem” (1986),

 „Mystery Train” (1989),

 „Noc na ziemi” (1991),

 „Truposz” (1995),

 „Kawa i papierosy” (2003).

 

Przeglądowi 7x Jarmusch towarzyszy wyjątkowa oprawa graficzna. Całość przeglądu promuje artystyczny plakat autorstwa wybitnego grafika Andrzeja Klimowskiego, jednego z czołowych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu. Ponadto wznowiony został nakład stworzonych przez Klimowskiego w latach 90. pięciu oryginalnych plakatów do wczesnych filmów Jarmuscha, a do filmów „Truposz” i „Kawa i papierosy” artysta wykonał całkowicie nowe plakaty, dopełniające cykl.

Na początku lat 90. dzięki zabiegom Romana Gutka polska publiczność miała szansę po raz pierwszy zapoznać się z twórczością Jarmuscha i zobaczyć jego wczesne filmy na wielkim ekranie. Później w swojej 25-letniej historii Gutek Film wprowadzał do kin również nowsze tytuły amerykańskiego mistrza, takie jak „Ghost Dog: Droga samuraja” (1999), „Tylko kochankowie przeżyją” (2013), „Paterson” (2016), czy „Gimme Danger” (2016).

 

BILETY: www.iluzjon.fn.org.pl

 

OPIS FILMÓW:

 

 2 grudnia, czwartek, godz. 20:30

 „Nieustające wakacje" z 1980 r., reż. Jim Jarmusch

 

Dwa i pół dnia z życia Alliego Parkera, chłopaka, który nie skończył szkoły, nie pracuje, nie ma domu, i który mówi o sobie: „Jestem w pewnym sensie turystą... turystą na nieustających wakacjach”. Miejscem, które „zwiedza” podczas niekończących się włóczęg, jest Nowy Jork, a dokładnie jego „złe”, peryferyjne, zdegradowane dzielnice. Na swojej drodze Allie spotyka szaleńców, maniaków, outsiderów. Prowadzi z nimi krótkie rozmowy, załatwia drobne interesy i idzie dalej. Swojej dziewczynie mówi, że istnieją dwie przyczyny tych miejskich podróży: bezsenność i pragnienie ucieczki od samotności.

 

Film Jima Jarmuscha jest portretem pokolenia postpunka. Allie się nie buntuje, lecz trzyma dystans; nie angażuje się, lecz obserwuje. Kamera Toma DiCillo wraz z bohaterem podąża wciąż do przodu, nigdy nie zawraca, nigdy nie rejestruje dwa razy tego samego miejsca ani postaci. W roli głównej Jarmusch obsadził Chrisa Parkera, wówczas szesnastolatka i członka ekskluzywnego punk klubu, CB GB-u. Na ekranie towarzyszą mu legendy nowojorskiego undergroundu: Eric Mitchell, Sara Driver czy John Lurie. „Nieustające wakacje” to pierwszy pełnometrażowy i zarazem w pełni autorski film Jima Jarmuscha. Jego budżet zamknął się w kwocie zaledwie 12 tysięcy dolarów.

 

3 grudnia, piątek, godz. 20:30

„Inaczej niż w raju" z 1984 r., reż. Jim Jarmusch

 

Kultowy film Jarmuscha, jeden z najwspanialszych filmowych portretów outsiderów. Rzecz o nudzie, alienacji i dryfowaniu przez życie, a nawet pochwał bierności – wszak bohaterowie tej opowieści ponoszą porażkę wówczas, gdy ulegną złudzeniu, że życie i kino wymagają zwrotów akcji.

 

Jarmusch pokazuje ludzi żyjących „na poboczu”, a przy tym nie dramatyzuje na siłę ich losów, którymi rządzi przypadek. Dlatego też, wszystko, co (według klasycznych reguł dramaturgii) ważne – dzieje się w tym filmie niejako bez powodu. „Inaczej niż w raju” to film tkany z drobiazgów, „z niczego”, jak powiedział operator T om DiCillo. Minimalistycznej akcji towarzyszy chropowata muzyka Johna Luriego. Rozbrzmiewa też „I Put a Spell on You” Screamin’ Jay Hawkinsa - jedna z ulubionych piosenek Jarmuscha.

 

5 grudnia, niedziela, godz. 20:00

„Poza prawem" z 1986 r., reż. Jim Jarmusch

 

Kultowa czarna komedia Jarmuscha, której akcja rozgrywa się na amerykańskim Południu. Więzienną celę gdzieś w Nowym Orleanie dzielą trzej pechowcy: bezrobotny DJ Zack (Tom Waits), stręczyciel Jack (John Lurie) i pokerzysta Roberto (Roberto Benigni). W przeciwieństwie do ponurych towarzyszy, ten ostatni, z trudem dukający po angielsku dziarski Włoch pełen jest optymizmu i nadziei, choć po prawdzie nie ma ku temu żadnych przesłanek. I to właśnie on obmyśli plan ucieczki, która powiedzie bohaterów przez zdradliwe bagna Luizjany do zagubionej pośród nich gospody...

 

 Amerykańskie Południe to obszar spenetrowany przez Tennesse Williamsa i amerykańskie „czarne” kryminały z lat czterdziestych. „Poza prawem” jawi się w tym kontekście, jako ostentacyjny anty-kryminał. Sam Jarmusch nazwał go zresztą komedią „neo-bit-noir”, bazującą na kontraście pomiędzy oczekiwaniami rutynowej percepcji, a ostentacyjną odmową ich spełniania. Na komediowy efekt pracuje także postać Roberto z jej włoskim temperamentem i językowymi lapsusami.

 

Oryginalny tytuł: „Down by Law” to wyrażenie slangowe, mające kilka znaczeń - być outsiderem; nie przejmować się niczym; być chłodnym, spokojnym, a wreszcie - być „poza prawem”. I bohaterowie Jarmuscha są „down by law” pod każdym względem!

 

7 grudnia, wtorek, godz. 20:30

„Mystery train" z 1989 r., reż. Jim Jarmusch

 

„Mystery Train” ma strukturę puzzli, jest rozsypaną układanką, której pełen obraz tworzy się w głowie widza. Akcja zbudowanego z pozornie niezależnych epizodów filmu rozgrywa się w podupadłym hotelu Arkada w Memphis w stanie Tennessee; rodzinnym mieście Elvisa Presleya. To tu zatrzymują się na chwilę bohaterowie opowieści: dwójka japońskich turystów, podróżująca śladami swoich muzycznych idoli; Włoszka, która w Stanach straciła męża, a także Amerykanka, która rozstała się właśnie ze swoim angielskim chłopakiem. Ich ścieżki przetną się na chwilę, a w tle rozlegnie się dźwięk wystrzału. Wszystkich nawiedzi też duch Elvisa. Zamiast unieśmiertelniającego kultu i miłości do idola widzimy jednak tylko jego rozpaczliwe pragnienie zmartwychwstania.

 

Jak zwykle u Jarmuscha nie chodzi o akcję, fabułę, konflikty. Przeciwnie - reżyser ostentacyjnie pokazuje brak konfliktów lub ich pozorność, nic-nie-dzianie-się lub dzianie się pozbawione znaczenia i puenty. W przeciwieństwie jednak do wcześniejszych filmów, w których najważniejsze były ludzkie czyny i gesty, głównym bohaterem „Mystery Train” jest czas, bowiem Jarmuscha fascynuje możliwość pokazywania w kinie symultaniczności wydarzeń. Za to podobnie, jak inne jego dzieła, także to imponuje obsadą złożoną z aktorów i gwiazd undergroundu. Na ekranie przecięły się więc ścieżki aktora Steve’a Buscemiego, Joe Strummera (lider The Clash), nowojorskiej reżyserki Sary Driver, performera i muzyka Screamin Jay Hawkinsa, czy legendy bluesa Rufusa Thomasa.

 

17 grudnia, piątek, godz. 20:30

„Noc na ziemi" z 1991 r., reż. Jim Jarmusch

 

5 taksówek. 5 miast. Jedna noc. Podróż z bohaterami podszytego czarnym humorem, zanurzonego w świetle miejskich latarni i neonów filmu, rozpoczynamy wieczorem w Los Angeles, by podążać przez nocny Nowy Jork, Paryż, Rzym i przywitać blady, zimowy świt w Helsinkach. Kierowców i pasażerów łączy na chwilę szczególna więź – taksówki to konfesjonały, miejsca, w których nieoczekiwanie przecinają się ścieżki ludzi pochodzących z różnych światów, mających inny status i inne marzenia. Ktoś na chwilę zyskuje wgląd w cudze życie i może je naznaczy, może sam spojrzy na rzeczywistość w nowy sposób. Noc rozmyje kontury rzeczywistości i zmieni perspektywę. Na paryskiej ulicy zdarzy się chwila jasnowidzenia, Rzym w komiczny sposób połączy sacrum i profanum, w Helsinkach przyjdzie otrzeźwienie.

 

18 grudnia, sobota, godz. 20:00

„Truposz" z 1995 r., reż. Jim Jarmusch

 

„Psychodeliczny western”, jak nazwał „Truposza” sam Jim Jarmusch, to zaskakująca w dorobku amerykańskiego reżysera podróż w czasie. Ta opowieść, przenosi nas na mityczny Dziki Zachód, gdzie młody księgowy (Johnny Depp) dokonuje przypadkowego zabójstwa, stając się tym samym człowiekiem wyjętym spod prawa. W ucieczce pomaga mu tajemniczy Indianin Nikt (Gary Farmer), przekonany, że księgowy William Blake to wielki poeta we własnej osobie. Ich wspólna podróż przeistacza się w oniryczną, egzystencjalną wędrówkę, której celem jest duchowe przebudzenie. Po drodze reżyser rozlicza filmowy western, a przede wszystkim obnaża skierowaną przeciw ludziom i naturze przemoc, na jakiej ufundowany został założycielski amerykański mit. 

 

Czarno-biały „Truposz” to jeden z najmroczniejszych filmów Jarmuscha, a charakterystyczne dla reżysera komediowe tony tym razem ustępują chropowatym gitarowym riffom Neila Younga, wnoszącym do jarmuschowego świata niepokój. Ale podobnie, jak wiele innych dzieł Amerykanina, i to jest artystycznym spotkaniem na szczycie. Poza Neilem Youngiem, oryginalny świat tego antywesternu współtworzył operator Robby Müller, a na ekranie spotkali się wybitni aktorzy i muzycy: Johny Depp, Crispin Glover, Robert Mitchum, John Hurt, Gabriel Byrne i Iggy Pop. „Truposz” jest zdobywcą Europejskiej Nagrody Filmowej.

 

19 grudnia, niedziela, godz. 20:30

„Kawa i papierosy" z 2003 r., reż. Jim Jarmusch

 

Ten film powstał dla przyjemności – mówił po latach Jim Jarmusch, porównując strukturę złożonej z 11 epizodów „Kawy i papierosów”, do muzycznego albumu, zawierającego jedenaście piosenek. Każda jest o czymś innym, ale słuchane po kolei tworzą niepowtarzalną, wspólną aurę. Ich motywem przewodnim są oczywiście kofeina i nikotyna: nieodzowni towarzysze mniej lub bardziej istotnych rozmów i krótkich przerw. Bo bardziej, niż smakiem, kawa i papierosy pozwalają delektować się oferowanym w pakiecie z nimi czasem. W swoich - często improwizowanych – nowelkach, Jarmusch pozwala spotkać się na chwilę bohaterom, ale i aktorom. Przy kawiarnianych stolikach zatrzymują się na chwilę m.in. Tom Waits i Iggy Pop, Steve Coogan i Alfred Molina, Bill Murray z raperami RZA i GZA, Cate Blanchett z… Cate Blanchett, by pogadać o medycynie alternatywnej, wspólnych przodkach, Elvisie Presley’u, czy latach XX w Paryżu.

 

Ten realizowany z doskoku, przez kilkanaście lat, najbardziej znany film Jarmuscha, ma w sobie fantazję, lekkość i humor. Komediowe, czarno-białe scenki trwają dokładnie tyle, ile zajmuje wyskoczenie na dymka, czy wypicie filiżanki czarnego naparu. „Jesteśmy pokoleniem kawy i papierosów” – mówi w jednej ze scen Tom Waits i dziś, gdy papieros nie może spotkać się już przy stoliku z kawą, ta deklaracja nieoczekiwanie smakuje nostalgią.

Czytany 222 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 grudzień 2021 12:40

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama