cinema.pl Artykuły

sobota, 18 wrzesień 2021 22:01

Anders Thomas Jensen o filmie „Jeźdźcy sprawiedliwości”

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

„Jeźdźcy sprawiedliwości” trafią do kin już 24 września. Nowy film zdobywcy Oscara Andersa Thomasa Jensena, reżysera wielokrotnie nagradzanych przez publiczność „Jabłek Adama”, to trzymające w napięciu skandynawskie kino sensacyjne, w którym nie brak ciętego humoru i w którym nic nie dzieje się przypadkiem.

 

Markus (Mads Mikkelsen) wraca z misji wojskowej, by zająć się córką Mathilde, po tym, jak jego żona ginie w katastrofie kolejowej. Wszystko wskazuje na zwykły wypadek, do czasu… kiedy do jego drzwi puka Otto – ocalały z wypadku matematyk, dziwak. Otto z dwójką ekscentrycznych przyjaciół przekonują Markusa, że katastrofa pociągu była starannie zaplanowanym zamachem. Kiedy udaje im się zebrać dowody, pozostaje tylko jedno: odwet!

Połączeni wspólnym celem nie cofną się przed niczym, nawet jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jest prawdą, a tym, co stanowi tylko pasujący element układanki.

Reżyser tak mówi o filmie:

Fabuła „Jeźdźców sprawiedliwości” umiejscowiona jest we współczesnych realiach. To opowieść o grupie ludzi, którzy jednocześnie, tego samego dnia, tracą poczucie bezpieczeństwa i to, co nadawało kształt ich życiu. Spotykając się, odnajdują w końcu to, czego im brakowało – miłość, szacunek do samych siebie, zaufanie i poczucie przynależności. Każdy z nich ostatecznie odkrywa coś, na czym może polegać – dla jednych to oni sami, dla innych Bóg, a dla kogoś innego zbiegi okoliczności. Film pokazuje, jaki wpływ na nasze życie mają wydarzenia, o których nawet nie chcielibyśmy myśleć. Jak można zachować wiarę w sens życia, gdy nie wierzymy już w nic?

Życie może wydawać się bezsensowne, zwłaszcza gdy tracimy bliskich. Czy istnieje jakiś istotny powód, by próbować zrozumieć znaczenie tego wszystkiego? Może, jeżeli pogodzimy się z sytuacją, nigdy nie zrozumiemy sensu śmierci? A może bycie obecnym, cieszenie się przebywaniem pośród tych, których kochamy, jest najważniejszym celem, do jakiego możemy dążyć w życiu? Czy to nie powinno nam wystarczyć samo w sobie?

Pogodzenie się z tym, że wszystkim wokół nas, nawet naszym istnieniem, rządzi przypadek, jest trudne. Bo jeśli wszystko jest przypadkowe, można uznać, że wszystko jest również nieistotne. A nieistotne nie jest dalekie od bez znaczenia. Ale może nie wszystko jednak jest przypadkowe.

W „Jeźdźcach sprawiedliwości” jest też wyraźny element szczęśliwego zbiegu okoliczności. Grupa skrzywdzonych ludzi spotyka się i wzajemnie pomaga sobie leczyć rany. Moim zamiarem było stworzenie filmu z wzruszającymi chwilami, ale i humorem.

Ludzie są zwierzętami stadnymi. Naszym przeznaczeniem jest funkcjonowanie w grupie i im bardziej odważamy się poświęcać sobie nawzajem, tym bardziej znaczące i pełniejsze może być nasze życie. Markus to zranione zwierzę, które wolałoby się ukryć. Życie zniszczyło jego wiarę i pozbawiło młodzieńczej naiwności. Stracił nadzieję i marzenia o posiadaniu dużej rodziny. Ale zbiegi okoliczności, wypadek, dają mu to, czego pragnął jako młody człowiek – choć w zupełnie nieoczekiwany sposób. Być może to jednak wcale nie przypadek – może to Bóg albo coś jeszcze innego.

Czytany 314 razy Ostatnio zmieniany sobota, 18 wrzesień 2021 22:10

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama