cinema.pl Newsy Dnia

wtorek, 07 listopad 2017 16:49

Najchętniej chodzący do kina naród na świecie - Marcin Krasnowolski dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Już dzisiaj startuje trzecia edycja Warsaw Korean Film Festival, wydarzenia prezentującego najlepsze produkcje kinematografii południowokoreańskiej. Tegoroczny program zaprezentuje filmy w trzech sekcjach: „Hity ostatnich lat”, „Koreańskie smaki” oraz subtelne obrazy wybitnej reżyserki i scenarzystki , absolwentki Szkoły Filmowej w Łodzi - Kim Hee-jung. Wszystkie seanse, spotkania oraz seminarium na temat kina koreańskiego odbędą się w Kinie Kultura. Udało nam się porozawiać z członkiem Rady Programowej - Marcinem Krasnowolskim.

 

Skąd pomysł na tego rodzaju festiwal? Bardzo oryginalny pomysł.

Takie festiwale organizowane są na całym świecie przez Centra Kultury Koreańskiej i są częścią strategii promocji tego kina (czy szerzej kraju) obranej przez Koreę Południową. Powstaje tam rocznie kilkaset filmów, część znakomita, jest więc z czego wybierać.

To już trzecia edycja. Czy za każdym razem czegoś się Pan nowego dowiaduje o festiwalu, filmach, Korei?

Przygotowując się do każdej kolejnej edycji trzeba obejrzeć sporo filmów i wybrać te najlepsze, skomponować program, który zadowoli jak najszersze spektrum widzów. Zdecydowanie jest to proces, który prowadzi do poszerzenia wiedzy o filmach koreańskich i o kulturze kraju.

Jakie zobaczymy filmy? Jak wyglądała ich wcześniejsza selekcja?

Zobaczymy przeróżne filmy - od skromnych filmów autorskich po wysokobudżetowe produkcje, które przyciągnęły do kin miliony Koreańczyków. Od lirycznych i intymnych historii miłosnych po brutalne, zapierające dech w piersiach filmy sensacyjne. Wydarzeniem będzie pokaz "Pokojówki" Kim Ki-young z roku 1960. To bardzo drapieżne i mocne kino, absolutna klasyka, u nas zupełnie nieznana.
Takie właśnie było nasze zamierzenie - aby każdy widz znalazł na festiwalu coś dla siebie.

W czym widzowie poza oglądaniem filmów, będą mogli uczestniczyć? Jakie są dodatkowe atrakcje?

Atrakcjami dodatkowymi będą przede wszystkim spotkania z twórcami: reżyserką Kim Hee-jung oraz z operatorem filmu "Pani zło", który zachwycił publiczność tegorocznego Cannes. Ponadto w piątek będę miał przyjemność wygłosić prelekcję na temat sukcesu kinematografii koreańskiej.

Jest Pan dziennikarzem. Czy ten fach pomaga przy organizacji takiej imprezy

Na pewno pomaga :) Zwłaszcza w przygotowywaniu materiałów promocyjnych czy opisów filmów.

Jakie jest to kino azjatyckie, południowkoranskie na tle kina europejskiego czy światowego? A może ma jakiś wpływ na kino pozaazjatyckie?

Filmy południowokoreańskie są w dużym stopniu połączeniem kina gatunkowego, hollywoodzkiego z azjatycką wrażliwością i gwałtownością. Punktem wyjścia są znane widzom na całym świecie schematy i konwencje (takie jak komedia, film gangsterski, dramat), ale koreańscy twórcy bardzo zręcznie nimi żonglują, co prowadzi do niezwykle ciekawych rezultatów. Oczywiście, wszystkie udane rozwiązania wychodzące z Korei bardzo szybko przechwytywane są przez kino mainstreamowe.

Na czym polega fenomen tego kina? Jakby Pan zachęcił 'laików' do zapoznania się z tym kinem?

Jeszcze na początku XXI wieku kino koreańskie znajdowało się w opłakanym stanie. Widzowie się go wstydzili, wybierali produkcje amerykańskie. Trafione decyzje polityków sprawiły, że przemysł filmowy zaczął jednak funkcjonować coraz lepiej. Dzisiaj Koreańczycy są najchętniej chodzącym do kina narodem świata, a ich filmy są nowoczesne, znakomicie realizowane i pełne mocnych emocji, których nie uświadczymy nigdzie indzie. Dodatkowo to kino nadal się tworzy - widać, że filmowcy wciąż mają w sobie entuzjazm pionierów, a ich dzieła są innowacyjne i pozbawione rutyny.

Czytany 46 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 07 listopad 2017 17:17

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Orgy