cinema.pl Wywiady

wtorek, 11 lipiec 2017 16:52

Metamorfoza jest potrzebna... Marieta Żukowska dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(1 Głos)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Marieta Żukowska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Absolwentka łódzkiej filmówki, przez 10 lat była związana z Teatrem im. Stefana Jaracza w Łodzi. Laureatka kilkunastu nagród teatralnych, nominowana do Orła i Złotej kaczki za rolę Teresy w "Nieruchomym poruszycielu". Zagrała w wielu polskich filmach i serialach, między innymi w "W imieniu diabła", "Generale", "Londyńczykach", "Instynkcie", "Majce", "Uwikłanych", "Słaba płeć", "Barwy szczęścia". Za kilka tygodni do kin wejdzie film "Botoks".


mat.pras.Botoks, to produkcja, nad którą właśnie skończyłaś pracować. O czym opowiada? Kogo grasz? I czym ta rola jest dla Ciebie?

Film przedstawia historię 4 wyjątkowych kobiet o bardzo różnych charakterach. Każda z bohaterek ma osobny wątek. Ja gram Patrycję, która jest chirurgiem - silną, zdeterminowaną i jednocześnie wrażliwą dziewczyną. W filmie widzimy ją zarówno na sali operacyjnej, jak i w życiu prywatnym w bardzo niestandardowych sytuacjach. To wielowymiarowa postać. W świecie lekarskim niewiele jest kobiet chirurgów. Dlatego przygotowując się do tej roli spotkałam się z kilkoma takimi kobietami, długo rozmawiałyśmy, przyglądałam się jak pracują. Chciałam zrozumieć, dlaczego zdecydowały się na zawód wymagający od nich tylu poświęceń . To profesja, do której nadają się tylko nieliczni, zdolni do pracy pod ciągłą presją, potrafiący szybko podejmować decyzje. Lekarki z którymi rozmawiałam mówiły " nie wyobrażałyśmy  sobie innego zawodu dla siebie .
 
Takie rolę są dla Ciebie wyzwaniem...czy podchodzisz do tego z pewnością łatwością? Jak taki film, rola ma się np. do komedii?

Ta rola to duże wyzwanie. Patrycja jest zmotywowaną lekarką odnoszącą sukcesy zawodowe. Jednocześnie jest na życiowym zakręcie. W jej poukładanym i stabilnym świecie w pewnym momencie nastąpi trzęsienie ziemi, prawdziwe tąpniecie, które odwróci wszystko o 180 stopni. Patrycja zmuszona będzie skonstruować się na nowo, żyć według innych zasad, zmienić swoje podejście do otoczenia. Dlatego nie można porównywać takiej roli do pracy na planie komedii, gdzie wykorzystuje się zupełnie inne środki wyrazu .Trzeba wiedzieć, że Patryka wymaga wręcz dokumentalnej pracy od aktora, wyzbycia się wszelkich dotychczasowych doświadczeń , szukania w sobie zupełnie nieznanych nut .
 
Wg moich informacji przechodziliście pewne przygotowania...

Praca chirurga wymaga nie tylko wyjątkowego skupienia i precyzji, ale przede wszystkim ogromnego wysiłku fizycznego. Kobiety, z którymi spotykałam się muszą ciągle coś udowadniać, żeby funkcjonować na równych zasadach w tym męskim świecie, muszą ciężej pracować by być traktowane w ten sam sposób co ich koledzy. Zauważyłam, że są wręcz uzależnione od pewnego rodzaju adrenaliny.Uratowanie życia człowiekowi dostarcza chirurgom niezwykle silnych emocji, uśmierzających ciągłe zmęczenie i nieprzespane noce podczas dyżurów. Jedna z nich powiedziała mi, że jak ktoś zostaje chirurgiem to musi się pogodzić z tym, że już zawsze będzie niewyspany. I coś w tym jest. Przygotowując się do roli uczestniczyłam w kilku operacjach przyglądając się jak otwierane są ludzkie ciała. Zobaczyłam wtedy, że jak lekarze wchodzą na salę i stają nad stołem operacyjnym to zatrzymują wszystkie swoje funkcje fizjologiczne do momentu zakończenia operacji. Podczas kilkugodzinnej operacji nikt nie poprosi nawet o łyk wody.Byłam pod ogromnym wrażeniem tych lekarzy, w których rękach było czyjeś życie. Wychodząc z sali, mimo tego żetylko obserwowałam przez te kilka godzin w skupieniu ich pracę, czułam się podobnie jak oni w tym momencie. Kompletny odpływ energii, totalna niemoc. Niewyobrażalne zmęczenie. I tak konstruowałam swoją postać. Zgodnie z sugestią z Patryka celowo nie spałam przed wejściem na plan.Tego niewyobrażalnego zmęczenia nie da się tak po prostu zagrać.
 
A jak wyglądała współpraca z reżyserem? Patryk Vega wydaje się być wymagającym reżyserem. Będąc na planie zauważyłam, że bardzo szybko pracuje.

Patryk jest w świetnej formie i doskonale czuje się za kamerą. Jest niezwykle zaangażowany w to co robi i tego samego wymaga od reszty ekipy. Szuka w każdej scenie prawdy. Odziera wręcz aktora z jakichkolwiek nawyków, maniery. To dla nas szansa na pokazanie się z zupełnie innej strony. Poza tym Patryk był dokumentalistą, więc chce, by wszystko byłojak najbardziej wiarygodne. Ma też świetne ucho do dialogów. W filmie jest scena, w której jeden z lekarzy twierdzi, że „dla niego kobieta-chirurg jest jak świnka morska: ani świnka, ani morska”.
 
Evan McGregor, który pracował z Patrykiem, powiedział swoim agentom ….ze nigdy nie pracował z tak zdecydowanym i pewnym tego czego chce reżyserem.

Patryk VegaBotoks, to nie tylko Warszawa, ale również wyjazdy europejskie, a nawet światowe. Byłaś w Paryżu.

Akurat miałam to szczęście, że kilka scen grałam z Olgą Bołądź w Paryżu m.in. w hotelu Le Grand Hotel, w którym Roman Polański nakręcił kiedyś słynny „Frantic” z Harrisonem Fordem, Betty Buckley i swoją przyszłą żoną Emmanuelle Seigner. Magiczne miejsce i wyjątkowe przeżycie. Ale pozostali aktorzy też wcale źle nie trafili, bo ich ujęcia kręcone były w Kenii i Kopenhadze (śmiech).
 
Nowe wyzwania, to nowy wizerunek. Jak się czujesz w nowym wcieleniu? :)

Inspiracją do stworzenia Patrycji była dla mnie prawdziwa osoba – Agnieszka- cudowna lekarka. To ona opowiedziała mi wiele historii, które działy się na bloku operacyjnym. Żeby zagrać swoją postać musiałam wyzbyć się atrybutów kobiecości, jakiejkolwiek kurtuazji. Jej siłą jest intelekt i profesjonalizm. Grałam nieumalowana, z charakteryzacją która wyciągała każdy mój defekt ,ścięłam też włosy. Taka metamorfoza była  potrzebna  i bardzo pomagała mi w graniu.

"Barwy szczęścia" to serial, w którym szersza publiczność może Cie podziwiać. Często zastanawiam się na ile aktor po długotrwałej 'współpracy z postacią" staje się nią? Albo odwrotnie?

W Barwach gram dopiero 2 lata. To stosunkowo niewiele biorąc pod uwagę lata emisji popularnych seriali. Poza tym to zaledwie jeden z tego typu projektów, w którym może mnie oglądać szersza publiczność. Dlatego trudno tutaj mówić o utożsamianiu się z każdą postacią, w którą się wcielam. Oczywiście bardzo profesjonalnie podchodzę do swoich ról, staram się ją jak najmądrzej poprowadzić postać, ale częsta zmiana planów wręcz wymaga ode mnie świeżego umysłu. Apo powrocie do domu jestem znowu Marietą.
 
Serial to zupełnie inna bajka niż film i tym bardziej teatr. Jak podchodzisz do takich produkcji? Traktujesz jako rutynę?

Mam przyjemność pracować na trzech platformach, wymagających zupełnie innego warsztatu i podejścia do widza. Oczywiście bardzo bliski jest mi teatr, w którym grałam przez pierwsze lata po szkole teatralnej. Do tej pory niezwykle cenię sobie ten bezpośredni kontakt z publicznością, otwarcie na emocje widowni. To ciężka praca,ale dająca ogromną satysfakcję. Film, a tym bardziej serial to zupełnie inna forma. I nie mam na myśli lepsza czy gorsza. Po prostu inna. Dla przykładu w „Barwach Szczęścia” niemal każdą scenę gram ze Stanisławą Celińską. To za każdym razem świetne doświadczenie. Z kolei pracując na planie filmu mamy bogatszy materiał do grania. Sceny są bardziej zwarte. I to właśnie ta różnorodność sprawia, że nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną.

Z teatrem w Łodzi byłaś związana 10 lat? To chyba sporo czasu... Publiczność teatralna jest inna niż np widz TV. Zastanawiam się jaki jest kontakt z publicznością live..

Teatr w Łodzi to niezwykle ważna część mojego życia i pracy zawodowej. To tam stawiałam na scenie pierwsze kroki i odnosiłam pierwsze sukcesy aktorskie.Jest to dla mnie tym bardziej ważne, że chcieliśmy zawsze tworzyć teatr ambitny, wymagający. Mierzyliśmy się z trudnym materiałem. A bywało tak, że nasza sztuka przez 10 lat nie schodziła z afisza i publiczność zawsze dopisywała. Dlatego wierzę, że widzowie są po prostu mądrzy. Nawet mówiąc o masowej publiczności jestem przekonana, że olbrzymie grono widzów podkorowo potrafi wybrać to co faktycznie jest dobre. I nie musi to być coś bardzo artystycznego. Ludzie potrzebuję równie bardzo filmów rozrywkowych. Ważne tylko, abyśmy zachowali ich odpowiedni poziom.

FP MArietyJak oceniasz chociażby właśnie kino, serial, teatr a właściwie rolę kobiece? W dobrym kierunku to wszystko idzie?

Faktycznie w ostatnich latach brakowało głównych ról kobiecych. Na szczęście ta tendencja powoli się odwraca i scenarzyście zaczęli bardziej doceniać aktorki. Z badań wynika, że to kobiety decydują, na co idą do kina z partnerem. Zatem aktorka nie może być wyłącznie dodatkiem do mężczyzny. Są partnerami na planie. Patryk również dostrzega, że kobiety mają coraz większy wpływ na to co się teraz dzieje w kinie.

Mimo młodego wieku masz juz kilkanaście nagród? Czym one sa dla Ciebie? Moze są motorem do działania?

Doceniam je, tym bardziej, że wiem jak ciężko na nie pracowałam. Myślę, że takie wyróżnienia są budujące dla każdego aktora.

A jakie miejsce zajmują różnego rodzaju kampanie społeczne, w których też bierzesz udział? Dlaczego to robisz?

Angażuje się głównie w akcje wspierające solidarność kobiet. Zwłaszcza po urodzeniu córki czuję taką potrzebę. Uważam, że kobiety nadal za mało się wspierają. Za granicą ludzie potrafią cieszyć się z cudzego sukcesu, jest to dla nich dodatkowa motywacja. Chciałabym,   żeby podobnie było w Polsce. Myślę, że warto brać udział w kampaniach społecznych i zajmować jakieś stanowisko, bo inaczej pozostajesz bierny i zgadzasz się na obecną sytuację. Trzeba być odpowiedzialnym zawodowo i prywatnie.
 
A jak zmieniła Cie zawodowo, a może nawet prywatnie córka?

Zmieniła całkowicie. Narodziny córki to jak na razie najważniejsze wydarzenie w moim życiu. Kiedy na świat przyszła Pola zdecydowałam się całkowicie poświęcić macierzyństwu mimo tego, że zawodowo bardzo dużo się wtedy działo. I choć zniknęłam na półtora roku to z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że była to słuszna decyzja. czuję, że jestem inną osobą, mądrzejszą, dużo dojrzalszą, bardziej odpowiedzialną. Wszystko to właśnie dzięki córce.
 
A gdzie jest Twój azyl, gdzie uciekasz po ciężkim planie? 

Zdecydowanie do domu, do moich bliskich

Zdjęcia: mat.pras, FP Mariety oraz Patryka Vegi

Czytany 1079 razy Ostatnio zmieniany sobota, 22 lipiec 2017 12:53

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv