cinema.pl Wywiady

wtorek, 17 marzec 2020 15:40

Mamy nadzieję, że dokładamy swoją cegiełkę w budowaniu przyszłych pokoleń widzów teatralnych - Jędrzej Taranek dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Znany jako Technik Paruzel w serialu „Ojciec Mateusz” Marek Gawlik w Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny, ale także aktor Och - Teatr, Teatr EKIPA, Teatr Małego Widza. Jędrzej Taranek ur. 25.07.1984 r. w Gdańsku. Aktor, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu (2008). W latach 2003-2004 słuchacz Studium Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Prezes i założyciel Teatru EKIPA. Współpracował z takimi teatrami jak warszawski Teatr Narodowy, Teatr Studio, Instytut Teatralny i Teatr Palladium oraz wrocławski Teatr Ad Spectatores. Na swoim koncie ma ponad 20 premier teatralnych. Brał udział w wielu projektach filmowych w tym kilku 30'. Jego twarz jest znana widzom między innymi z serialu "Ojciec Mateusz" czy serialu "To nie koniec świata". Obecnie gra w Och-Teatrze w spektaklu „Udając ofiarę” w reż. Krystyny Jandy.

 

foto: fpKilka dni temu na jednym z blogów można było przeczytać podsumowanie sezonu teatralnego 2018/2019, w którym Pan otrzymał wyróżnienie za rolę w Teatrze EKIPA w spektaklu MIŁOŚĆ SZUKA MIESZKANIA w kategorii KOMEDIA ROKU. Czym są dla Pana takie wyróżnia?

Każda nagroda podnosi prestiż spektaklu tym bardziej, jeśli to wyróżnienie od cenionych obserwatorów życia kulturalnego. Bardzo się cieszę, że recenzentom, blogerom spektakl Teatru EKIPA się podoba. Nigdy nie przywiązywałem wielkiej wagi do wyróżnień, bo najważniejszy jest dla mnie odbiór widzów, ale przecież recenzenci to też widzowie.

Komedia Roku, to jest wyróżnienie na pewno duże, ale czy praca przy komedii jest łatwa?

Darzę szacunkiem dramat i tragedię, zresztą gram też w takich spektaklach, ale komedia ma szczególne miejsce moim sercu. Tym bardziej cieszy mnie tytuł Komedii roku dla spektaklu mojego teatru. Miłość szuka mieszkania to wyjątkowe przedstawienie, serdecznie wszystkim polecam. A odpowiadając na pytanie: Komedia to najbardziej wymagająca rzecz do grania, nie słusznie traktowana po macoszemu.

Dobra komedia, tzn…

… taka, która bawi widzów. Widź w teatrze jest zawsze najważniejszy i kiedy przychodzi na komedie chce się śmiać. To staram się zawsze zapewnić razem z Zespołem. Staramy się także, by wychodził z teatru nie tylko w dobrym nastroju, ale by wynosił z przedstawienia coś więcej. W przypadku Miłość szuka mieszkania to refleksja o mieszkańcach getta i o tym jak mogli się śmiać, kochać i tworzyć teatr w tak trudnych okolicznościach.

W nawiązaniu do tematu komedii, humor, ale groteskowy widz może zobaczyć w Och-Teatrze w spektaklu "Och teatr" "Udając ofiarę"…

Tak, to wspaniały spektakl w reżyserii Pani Krystyny Jandy. Moje pierwsze z Nią spotkanie i ogromne wrażenie jakie na mnie zrobiła, mam je w sobie do dziś. Sam tekst daje dużo przyjemności, bo dramat napisany przez braci Presniakow jest perełką. Plus znakomita obsada, mogę polecić ten spektakl z czystym sumieniem.

Spektakl opowiada o 30-latkach w Rosji, ale myślę, ze jest bardzo aktualny. Można powiedzieć, ze o nas? Jacy jesteśmy? 

Myślę, że pochłonięci sprawami, które ostatecznie nie są, aż tak ważne żeby poświęcać im tyle uwagi. Dla mnie telefon i internet to narzędzie pracy, ale mam wrażenie, że dla wielu ludzi to pokarm. Patrzą w ekrany, karmieni treściami, które dobierają im algorytmy.. to trochę przerażające. W finałowej scenie spektaklu Adam Serowaniec grający główna role, również patrzy w telefon.

Spektakl pokazuję jak często trudno być sobą. Dodatkowo dzisiaj dochodzi internet, gdzie często ludzi chowają się w jakimś wirtualnym świecie.

No właśnie, jest to rodzaj ucieczki do wiezienia, mam wrażenie.

Często się mówi, że teatr dla aktora jest pewnego rodzaju wyznacznikiem. Jak jest z Pana przygoda z teatrem? czym on jest dla Pana?

Zdecydowanie teatr to wielka przygoda. Dla mnie jest takim punktem stałym, do którego zawsze wracam, jest pewnego rodzaju domem. Tu znam zasady, wiem jak się poruszać, jest bezpiecznie. To azyl i sposób na zachowanie higieny zawodu aktora.

Teatr dla Małego Widza, jako świeża ciocia uważam, ze to świetna inicjatywa. Skąd pomysł? To ma być teatralna edukacja młodego widza?

O tym więcej powiedziała by Agnieszka Czekierda, która jest twórczynią tego wyjątkowego miejsca. Ja mam przyjemność grac u niej w teatrze, a są to wspaniałe spektakle. Widzowie, którzy nas odwiedzają mają roczek, czasem nawet parę miesięcy i są bardzo wymagający. 

Jaki jest ten młody widz? Dzieci potrafią być szczere? 

Tutaj recenzja czy spektakl się podoba pojawia się natychmiast, na szczęście zwykle są zadowoleni. Zespół TMW tworzy niesamowitą atmosferę, dzięki której pierwsza wizyta w teatrze jest czymś miłym, bo u nas nie spotkasz Babyjagi z pomalowanym na czarno zębem ;)))

A jak wygląda współpraca z nimi? Jest szansa na ciekawego widza w przyszłości? 

Taką mamy nadzieję, że dokładamy swoją cegiełkę w budowaniu przyszłych pokoleń widzów teatralnych.

Absolwent IV LO im. Marynarzy Wojsk Ochrony Pogranicza, czyli tematy militarne się od dawna za Panem "chodzą", w nawiązaniu do policyjnych ról. Też trochę wracam myślami do "Udając ofiarę”.

Patron szkoły to akurat przypadek, ale czasy szkoły w Gdańsku wspominam z nostalgią. Znajdowała się na przeciw pomnika na Westerplatte ( oddzielał ja tylko kanał portowy ), do plaży w Brzeźnie było parę minut spacerkiem, a i w szkole było ciekawie. Tam spotkałem pedagoga, którego pasja był teatr… nie mogłem lepiej trafić. 

Tu już pojawia się serial, w którym ofiary często występują, "Ojciec Mateusz", w którym gra Pan Paruzela, policjanta, specjalistę do spraw komputerowych. To jest tak, że Pana bohater jest po części Panem? Pytam pod kątem cech, fizyczności, dialogów… 

Paruzel jest Technikiem Kryminalistyki, zna się na komputerach ale jego głównym zadaniem jest zabezpieczenie miejsca zbrodni i ewentualnych dowodów. To bardzo odpowiedzialna praca, bo często od jego bystrego oka i dokładności zależy to czy sprawa będzie rozwiązana. 

A jak wygląda znajomość policyjna, prawna... Są jacyś fachowcy na planie? W czym Wam pomagają?

Miałem przyjemność poznać kilki Techników Kryminalistyki i bardzo ich cenię. Jeśli chodzi o cechy wspólne z Paruzelem to precyzyjność, nas łączy. Na planie czuwają nad nami prawdziwi konsultanci policyjni, by nie wkradł się jakiś błąd laika.

Wasi bohaterowie, wszyscy, są postaciami, których chce się przytulić. Myślę, że to jest jeden, poza akcją kryminalną, z atutów.

To miłe.

Seriale są formą, która trafia do większej liczby widzów. Odczuwa to Pan tak prywatnie. Ma Pan 'chody" np. u policjantów?

Staram się nie korzystać z takich znajomości czy rozpoznawalności. Przestrzeganie przepisów dotyczy także aktorów grających policjantów. 

A jakie są barwy szczęścia Jędrzeja Taranka?

To pozostanie tajemnicą… mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy. To na pewno.

Zanim Pan trafił do PWST we Wrocławiu, był Pan słuchaczem SWA przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Co ten czas Panu dał?

To był wspaniały czas, trochę przedłużenie liceum… bo teatr w którym mieściła nie uczelnia był przy plaży. Poznałem tam wspaniałych ludzi, zobaczyłem jak działa teatr od zaplecza, poczułem kurz teatralny i wpadłem jak śliwka w kompot.

Ma Pan szanse muzycznie się wykazywać?

Po roku w studium podjąłem próbę dostania się na studia aktorskie. Nie była to łatwa decyzja, bo bardzo zżyłem się z Teatrem w Gdyni, ale wiedziałem też, że musical to tylko jedna z możliwości. Chciałem poznawać teatr i szukać swojej drogi. To czego nauczyłem nie w studium pomogło mi dostać nie na PWST we Wrocławiu, jestem bardzo za to wdzięczny…. a śpiewanie pozostało w moim sercu do dziś.

Czytany 433 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 lipiec 2020 11:44

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama