cinema.pl Newsy Dnia

wtorek, 01 październik 2019 16:33

Teraz czekam na rolę matki - Karolina Gorczyca dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Już jutro na AXN premiera kolejnego sezonu serialu ULTRAVIOLET 2. Do obsady dołączyła Karolina Gorczyca, absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Aktorka debiutowała jeszcze w czasie studiów w filmie KOROWÓD w reż. Jerzego Stuhra. "Ultraviolet2" to kolejna produkcja telewizyjna z udziałem aktorki. Wcześniej można było podziwiać w serialach "Twarzą w twarz", "Na dobre i na złe, "Czas honoru", "Hotel 52", "Lekarze" czy wielu innych. Aktorka pojawiła się również w filmach m.in. w "Skrzydlatych świniach", "Miłość na wybiegu". Mieliśmy okazję porozmawiać z aktorką m.in.: o nowych projektach.

 

Mat.pras.AXNOstatnio pojawiła się Pani na planie do drugiego sezonu serialu "Ultraviolet 2". Kim jest Pani bohaterka?

Ilona Serafin jest żoną brata głównej bohaterki – Oli Serafin. To inteligentna i sprytna prawniczka zamieszana w aferę reprywatyzacyjną. Jest również oskarżana przez Olę o zabójstwo jej brata czyli swojego męża. 

Czy oglądała Pani 1 sezon UV? Co Panią urzekło? Jaki był powód przyjęcia roli? Akcja, obsada, reżyser?

Tak, oczywiście, obejrzałam cały pierwszy sezon chcąc dobrze przygotować się do udziału w serialu. Obsada nie pozostawiała żadnych wątpliwości, a reżyserzy Jan Komasa i Sławomir Fabicki zagwarantowali sukces. Spodobał mi się świat bohaterów serialu, łódzki klimat, ostry język, realizm, wątki kryminalne. 

Jak się Pani pracowało na planie? Czy początki były trudne? Pytam, ponieważ jest to druga seria i podejrzewam, ekipa była już zżyta.

Ekipa faktycznie była zgrana, ale w naszym środowisku wszyscy się przecież znamy, często spotykamy się na różnych planach, zarówno z aktorami jak i z ekipą pozostałych twórców. Co prawda w drugim sezonie zmienili się reżyserzy, więc nie udało mi się zagrać u Janka Komasy czy Sławomira Fabickiego, ale za to miałam wielką przyjemność spotkać po 12 latach Bartka Prokopowicza, z którym kręciłam swój pierwszy film „Korowód” oraz poznać Anię Jadowską. Bardzo cenię Martę Nieradkiewicz, z którą grało mi się naprawdę dobrze. Po wielu latach spotkałam się również w pracy z Piotrkiem Stramowskim, z którym kiedyś byliśmy parą w innym serialu. Te spotkania są bardzo miłe.

Śledząc Pani drogę zawodową, mam wrażenie, że "trafia" Pani w rolę? To bardziej szczęście czy talent?

Na pewno jest tak, że role się przyciąga. Aktor albo pasuje do postaci albo nie. W serialach obsadza się trochę po warunkach, bo nie ma czasu na charakteryzację czy szczególne przygotowania. Często bywa tak, że gram silne kobiety, sportowe typy, amantki, nawet kochanki (śmiech). Teraz czekam na rolę matki. Wydaje mi się, że mam spore doświadczenie w tej materii jako mama dwójki dzieci. 

Ma Pani doświadczenie w różnych produkcjach - seriale, filmy komediowe, historyczne - jakie cechy powinna mieć dobra produkcja telewizyjna, filmowa, teatralna? 

Przede wszystkim dobry scenariusz, który zainteresuje widza, a aktorowi da poczucie tego, że robi coś wartościowego. Ma on wtedy wyzwanie, na które czekał. Jeśli czuje swoją postać to będzie wiarygodny, a to oznacza, że widz go polubi.

Czym jest dla Pani sport? Odskocznią, odpoczynkiem od pracy? Pewnego rodzaju sprawdzeniem się?

Wszystkim, co Pani wymieniła. Odskocznią od codziennych obowiązków, odpoczynkiem od tętniącej myślami głowy, sprawdzeniem się, możliwością utrzymania dobrej formy fizycznej oraz dobrego samopoczucia. Pełnię również rolę ambasadorki programu PKO Biegajmy razem oraz PKO Biegu Charytatywnego. Staram się w ten sposób zarazić sportem innych oraz pomóc potrzebującym.

Pracuje Pani przy dubbingu - ostatnio jako Lara Croft w "Shadow of the Tomb Raider". To chyba ogromne wyzwanie dla aktora?

Największym wyzwaniem było, gdy zaczynałam nagrywać pierwszą odsłonę gry w 2013 roku.  Nie wiedziałam wtedy czy gracze zaakceptują mój głos i czy będą chcieli słuchać go w kolejnych częściach. Udało się, wynagrodzili mnie przyznając tytuł najlepszego dubbingu 2013 roku. Umocniło mnie to i dało większą pewność przy nagrywaniu kolejnych odsłon. Za ostatnią część „Shadow of the Tomb Raider” ponownie zostałam wyróżniona za najlepszą rolę kobiecą w grze komputerowej. Lubię nagrywać. Siedzę w studiu przez kilka godzin dziennie. Przenoszę się wtedy w świat fikcji, która wciąga jak dobra książka. Gdy już mam ustawiony charakter Lary, mogę się skupić wyłącznie na emocjach. To postać bardzo dynamiczna, więc również dynamicznie wygląda nagrywanie jej głosu. Wyczerpujące zadanie, ale daje mi dużą frajdę.

Czy przy pracy nad Larą Croft szukała Pani inspiracji przy oryginalnych wydaniach gry

Nie miałam innego wyboru. Producentom zależało, aby wydania Tomb Raidera w innych krajach bardzo przypominały oryginał. Musiałam również pasować do Lary głosowo,  wizerunkowo i może nawet trochę mentalnie (śmiech).

Czym jest dla Pani teatr? 

Teatr jest dla mnie bardzo ważny. Niestety nie związałam się z żadnym teatrem na stałe, ponieważ tuż po szkole teatralnej pochłonęło mnie kino i telewizja. Grałam i nadal występuję w krakowskim Teatrze STU, grałam w Teatrze Słowackiego, w Mazowieckim Teatrze w Warszawie, a obecnie w Och Teatrze. Nie jestem na etacie, gdyż taką podjęłam decyzję. Natomiast teatr daje mi poczucie pełni, możliwość rozwoju, treningu, kontaktu z aktorami. Potrzebuję tego. 

Pytam o teatr, ponieważ zastanawiam się, jak Pani wizja teatru ma się do ukończonej PWST w Krakowie? Co szkoła Pani dała?

W PWST żyłam teatrem, chodziłam na wszystkie spektakle, karmiłam się tym klimatem. Moje losy potoczyły się jednak w kierunku filmu i telewizji, ale nigdy o teatrze nie zapomniałam. Gram i mam nadzieję, że wciąż będę na scenie.

 

Foto: Mat.pras AXN

Czytany 194 razy Ostatnio zmieniany środa, 02 październik 2019 12:12

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama