cinema.pl Wywiady

wtorek, 08 styczeń 2019 20:51

Historia kina niemieckiego rozpoczęła się w 1895 roku pokazem filmu braci Skladanowskich - Renata Prokurat dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Za kilka dni startuje TYDZIEŃ KINA NIEMIECKIEGO. Organizatorzy Tygodnia Filmu Niemieckiego jak zwykle zadbali, by program - zakorzenionego już w polskim kulturalnym pejzażu - wydarzenia, naświetlał aktualne trendy i był blisko tego, co bije w sercu niemieckiego społeczeństwa.Mieliśmy okazję porozmawiać z Renatą Prokurat - kuratorką wydarzenua z ramienia Goethe-Institut w Warszawie.



Tydzień Kina Niemieckiego startuje już za niewiele ponad tydzień. Nasuwa mi się pytanie jakie to kino jest?

Kino niemieckie jest od lat już kinem szalenie aktualnym, tzn. poruszającym ważne współczesne tematy - mówi o tym co tu i teraz.  Niemieccy filmowcy wciąż na nowo podejmują dialog z polityką, problematyką społeczną i mierzą się w swojej sztuce ze skomplikowaną przeszłością swego kraju, jego podziałem. Tworzą doceniane artystycznie obrazy odnajdując przy tym własny język.


Pytam też pod kątem polskiej kinematografii. Jakie jest kino niemieckie w stosunku do polskiego? Ile wspólnego mają ze sobą lub co je różni (np. tematyka, produkcja, jakość)...oraz światowego?

Nasi zachodni sąsiedzi kręcą dużo, bo około 200 filmów rocznie.  Uważam, że jest to kino rzetelne i ambitne mimo, że często dedykowane szerokiej publiczności. Z pewnością nie konkuruje z kinem hollywoodzkim. Zresztą od lat kino to trzyma wysoki, europejski poziom. Potrafi też krytycznie spojrzeć na własną historię. Nie odwlekać pilnych tematów, jak choćby kryzys uchodźczy, wykorzystywanie seksualne w rodzinie czy płynność tożsamości. Ktoś powiedział, że to właśnie w Niemczech powstaje „kino środka”.

Jaka jest historia niemieckiego kina – kiedy Pani zdaniem miało swoje najlepsze okresy?

Nie wszyscy wiedzą, że historia kina niemieckiego rozpoczęła się w 1895 roku pokazem filmu braci Skladanowskich, na długo przed pokazem filmu braci Lumière. Pokaz ten trwał 15 minut i wzbudził ogromne zainteresowanie. Do 1917 roku kinematografia niemiecka rozwijała się bardzo wolno. Przełom roku 1917 -18 był punktem zwrotnym: to właśnie wtedy powstała potężna wytwórnia filmowa w Balbelsbergu UFA, a w kinematografii nastał etap zwany ekspresjonizmem niemieckim. Filmy Murnaua, Langa, które wtedy powstawały, zapisały się złotymi zgłoskami w historii kinematografii światowej. Kolejnym krokiem milowym był ogłoszony w 1962 roku Manifest w Oberhausen. Powstało nowofalowe kino niemieckie, które tworzyli Kluge, Herzog, Schlöndorff i Fassbinder. W latach 90. do głosu doszli młodzi twórcy. Niektórzy z nich, jak Doris Dörrie czy Sönke Wortmann, odnieśli ogromne sukcesy. Kolejni twórcy nowego pokolenia, np. Tykwer, Becker, Link czy Akin, tworzyli nową jakość niemieckiego kina. Dobra passa trwa do dziś.

Skąd wziął się pomysł na tego rodzaju wydarzenie?

Misją Goethe-Institut jest przybliżanie kultury niemieckiej w kraju gościnnym, ukazywanie aktualnego obrazu społeczeństwa niemieckiego, a film potrafi to czynić wspaniale, wykorzystując wszystkie tonacje: poprzez komedię, dramat, dokument czy też historie miłosną.

Co decydowało o doborze filmów?

Zasada jest prosta: pokazujemy wybrane filmy z ostatniego Berlinale, w szczególności z sekcji Perspektive Deutsches Kino i Lola, a także z sekcji Panorama oraz konkursu głównego. Wybieramy zawsze perełki.

Czytany 587 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 24 styczeń 2019 16:20

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama