cinema.pl Newsy Dnia

wtorek, 24 lipiec 2018 16:21

O spektaklu, który budzi kontrowersję rozmawiamy z Jakubem Wocialem

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Kilka dni temu w Toruniu odbyła si e IX. edycja Festiwalu Piosenki i Ballady Filmowej. Pierwszego dnia widzowie mogli zobaczyć głośny musical JEZUS CHRYSTUS SUPERSTAR. W rolę Jezusa wcielił się Jakub Wocial, który jest jednocześnie reżyserem spektaklu.

 

O spektaklu, który budzi kontrowersję rozmawiamy z Jakubem WocialemSpotykamy się na Festiwalu Piosenki i Ballady Filmowej. Na otwarciu mieliśmy okazję zobaczyć spektakl JEZUS CHRYSTUS SUPERSTAR.  O wrażenia pytamy reżysera i aktora Jakuba Wociala.

Cały czas jestem pod wrażeniem, że ktoś skomponował tak fantastyczną muzykę. W przyszłym roku cały świat będzie obchodził 50-lecie tego musicalu i będzie to wyjątkowe wydarzenie. 50 lat kompozycji, które jest nadal grane, unowocześniane i prezentowane publiczności na całym świecie, jest czymś wyjątkowym. Być częścią tego jest kapitalnym uczuciem.

A skąd pomysł na wzięcie się za ten tytuł?

Moim marzeniem było wystawienie tego musicalu, które nie sądziłem, że ziści się tak wcześnie. Z pomysłem poszedłem do mojego dyrektora naczelnego. Podrzucając mu pomysły nowych premier, stwierdziłem, że  Jezusa zrobimy w miesiąc. Miało być łatwo. Początkowo miała być to wersja stricte koncertowa, inscenizowana. Projekt jednak się rozwijał, z dnia na dzień przybierał nowe oblicza, aż finalnie skończyło się na tym co możemy zobaczyć w teatrze Rampa. Nie ukrywam ,że zarówno dla mnie jak i dla nasz wszystkich jest to wyjątkowy czas. Po pierwsze gramy go w Teatrze Rampa 3 rok z rzędu w okresie Wielkiego Postu, czyli czasu wyjątkowego dla nas Polaków. Gramy go longiem, codziennie, co jest również fajnym sprawdzianem kondycyjnym. Nie jest to łatwy materiał. Jest to materiał, który nas emocjonalnie pożera. Myślę jednak, ze tego od nas oczekuje widz i tego te z sami oczekujemy, abyśmy mogli się wyżyć i poczuć to przez własne ciała.

Są okresy, w których gracie codziennie. Zastanawiam się co w takim przypadku jest najtrudniejsze? Kondycja, czas…

Najtrudniejszą rzeczą jest to co jest zwykle jedną z najtrudniejszych rzeczy, grając co dziennie tzn. utrzymywanie formy i pielęgnowanie higieny naszych ciał wokalnej i tanecznej. Ważne jest to aby artyście byli w odpowiedniej kondycji. W tym czasie o to najbardziej trzeba dbać, może nie jest to może wdzięczne, natomiast dajemy rade. W tym roku graliśmy prawie dwa miesiące, w przyszłym mamy zaplanowana jeszcze większa liczbę spektakli. Jest to do zrobienia. Tak jak wcześniej wspomniałem jest to dla nas wyjątkowy czas, w którym się wszyscy spotykamy, mamy swoje „rytuały” przed spektaklowe, które stały się faktem i odbywają się one codziennie. Taka sytuacja mnie jako organizatora tego wydarzenia, pomysłodawcy bardzo cieszy. To bardzo cieszy i daje wiele pozytywnej energii na przyszłość.

Spotykamy się w Toruniu, nie baliście się, że w tym mieście wystawianie takiej sztuki to jak balansowanie na cienkiej linii?

Zastanawialiśmy się jak musical zostanie przyjęty w Toruniu, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę do jakiego miasta jedziemy i z jakim tytułem. Cały czas mieliśmy z tyłu głowy, szczególnie ja, że jest to spektakl, który przez kościół katolicki, przynajmniej u nas, nie został zaakceptowany. Jest to coś co bardzo często budzi kontrowersję, chociaż przyznam, że nie wiem na czym one polegają. Jest to spektakl, przynajmniej ta wersja, jest wersją, która niczego nie narzuca. Jesteśmy po to aby zinterpretować losy Jezusa, opowiedziany za pomocą Judasza, który jest tu główną postacią i głównym bohaterem tego spektaklu. Natomiast główną rolę odgrywa tu kapitalna muzyka i przepiękne słowa w tłumaczeniu Piotra Szymanowskiego i Wojciecha Młynarskiego. Jest to dobrze znana historia, natomiast zinterpretowana i to jest chyb coś co budzi mniejsze lub większe kontrowersje. U nas nie daje się interpretować pewnych faktów, one po prostu są. Natomiast to jest interpretacja. Tak to zostało napisane 50 lat temu przez dwóch młodych, bardzo ambitnych ludzi, którzy zszokowali rynek teatru muzycznego, rynek showbiznesu. Taka jest prawda. To trwa do dzisiaj i to jest ewenement tego przedsięwzięcia.  

Wydaje mi się, ze jest to jednak bardzo uniwersalna historia, nie tylko dla ludzi wierzących…

Jak najbardziej. Jest to uniwersalna raz historia doskonale znana, muzyka jest ponad czasowa, o czym świadczy 50 sezonów prezentowanych spektakli na całym świecie. To wszystko zebrane w jedną całość tworzy coś niepowtarzalnego. Myślę, że każdy człowiek, który lubi teatr muzyczny, musical. Rock operę itp. I z czystej ciekawości wybierze się na niego. To co dostaje, to jest bomba emocjonalna.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Czytany 531 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 lipiec 2018 16:37

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv