cinema.pl Wywiady

piątek, 10 luty 2017 20:53

Każdy projekt staram się robić jak najlepiej

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Magdalena Lamparska Ukończyła II Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Słupsku. Jest absolwentką Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Widzowie mogą aktorkę kojarzyć zarówno z seriali "39 i pół", "Hotel 52" jak i z takich produkcji jak "Listy do M.", "Kochaj". Już 24 lutego do kin wchodzi film "Porady na zdrady", a w telewizji Polsat  w marcu będzie miał premierę serial "Niania w wielkim Mieście"

 


Za chwilkę wchodzi film "Porady na Zdrada" - kolejna komedia - o czym?

Jak sam tytuł filmu wskazuje, moja bohaterka Kalina dowiaduję się w dniu swojego ślubu o niewierności swojego przyszłego męża. Wraz ze swoją przyjaciółką, którą gra Anna Dereszowską postanawiają założyć nietypowy biznes i testować wierność. Szczególnie podczas pracy nad filmem z reżyserem Ryszardem Zatorskim koncentrowaliśmy się nad autentycznością przeżyć mojej bohaterki i żeby jej problemu nie potraktować w błahy sposób. Mam nadzieję, że jej losy będą przejmujące, zabawne i po wyjściu z kina każdy uwierzy, że miłość romantyczna może przydarzyć się każdemu.

Na pewno usłyszysz nie raz takie pytanie, ale sa jakieś porady, recepty na zdrady? Co trzeba zrobić,a by ich nie było :)

Co do porad na zdrady, nie jestem specjalistą. Uważam, że zależy to od bardzo indywidualnej sytuacji.  Najważniejsze jest to, żeby znaleźć siły i z optymizmem patrzyć w przyszłość. Bo może coś lepszego czeka na nas za rogiem?

Chociaż czasami mówią, że zazdrość buduje lepszy związek :) ...

Zazdrość może być uczuciem zdrowym bo to świadczy, że zależy nam na partnerze i relacji w której jesteśmy. Ważne żeby nie była to emocja destrukcyjna i ograniczająca wolność partnerowi.  Najlepszy związek przecież musi być oparty na zaufaniu.

Jest to komedia, jak wyglądała praca na planie? Wielu aktorów powtarza,że za dobrze nie można bawić się na planie...

To prawda panuje takie przekonanie (śmiech), że jak za śmiesznie jest na planie to niekoniecznie musi byc to śmieszny film. U nas była bardzo duża współpraca wszystkich pionów i bardzo miła atmosfera, która mi osobiście pozwalała na duże otwarcie emocjonalnie, pomagała w skupieniu. Wszyscy graliśmy do jednej bramki.

Ryszard Zatorski - jakim reżyserem jest?

Ryszard Zatorski to niezwykły esteta z ogromnym poczuciem humoru. Daje niezwykłe poczucie bezpieczeństwa na planie. Jest również otwarty na sugestię aktorów. To co najbardziej lubię w jego filmach, to że dają nadzieję.

Już w marcu pojawi się nowość w Polsacie "Niania w wielkim mieście". Na planie (po raz koljny) pracowałaś z dziećmi...jak wrażenia? Jak wyglądały przygotowania?

Bardzo lubię dzieci. Praca czasami bywała trudna, dzieci w różnym wieku gościły u nas na planie.  Zawsze starałam się je poznać chwilę przed pierwszym ujęciem, żeby czuły się bezpiecznie. Bardzo dużo się od nich nauczyłam. I przy tym miałam okazję bujać się na huśtawce i wisieć na drabinkach do góry głową bo mieliśmy zdjęcia na placu zabaw. ten projekt to zdecydowanie mój powrót do dzieciństwa ;)

Twoja bohaterka pochodzi z małego miasta, ale życie sprowadza ją do stolicy, czyli tzw. słoik :) Sama pochodzisz ze Słupska jakie były początki? Mialam okazje mieszkać i na początku bałaś się efektu 'wielkiego miasta"...

Moja bohaterka Dana Mazurek pochodzi z Gór Świętorzyskich i przyjeżdża do Warszawy na studia. Kończy psychologię biznesu na UW z wyróżnieniem, jednak brak doświadczenia i znajomości nie pomaga jej w znalezieniu pracy. Przez przypadek trafia do agencji niań i odnajduję w pracy z dziećmi swoją misję. Przede wszystkim doskonale się z nimi dogaduje i pomaga tym najmłodszym uporządkować problemy rodzinne. Ta jej "niewarszawskość" jest niezwykle atrakcyjna, ponieważ jest bardzo autentyczna i mam nadzieję, że będzie można się z nią identyfikować.
Jako dziecko dużo podróżowałam po świecie dlatego Warszawa nie przestraszyła mnie. Wiadomo, że w takim mieście trzeba znaleźć "swoją Warszawę", poznać nowych ludzi, fajne miejsca. Początki nie są łatwe, ale obecnie bardzo ją lubię :)

Pierwsza rola w 2007 roku, czyli 10 lat temu... Czy zawód spełnia twoje oczekiwania, założenia?

O nie! Nawet o tym nie wiedziałam, że w tym roku wypada jakaś rocznica ;) Wydaję mi się, że nie mam oczekiwań od tego zawodu. Jestem szczęśliwa z mojej drogi artystycznej i każdy projekt staram się robić jak najlepiej. Mam głowę pełną pomysłów, które zamierzam realizować. Wyznaczam sobie nowe cele. Dla mnie najważniejsze w aktorstwie jest to, żeby nie przestać się rozwijać, wychodzić ze strefy komfortu i ciągle się uczyć. A najmilszą częścią tego zawodu jest możliwość spotykania fantastycznych interesujących ludzi. Przez te 10 lat nawiązało się wiele przyjaźni :)

Jesteś też aktorką teatralna i filmową? Są to zupełnie dwie inne przestrzenie, ale czym te prace są dla Ciebie?

Praca na planie filmowym różni się od gry na deskach teatru. W filmie najważniejsze są emocje ukryte w oczach, bardzo autentyczne minimalistyczne środki wyrazu. Z kolei w teatrze trzeba umieć zagospodarować przestrzeń, myśleć abstrakcyjnie. Tu nie ma miejsca na duble. Są natomiast widzowie, z którymi wchodzimy w relację. Jednak uważam, że czy w filmie czy w teatrze prawda jest jedna. Mam to szczęście, że mogę rozwijać się w obu miejscach. W dzieciństwie zakochałam się w teatrze i dlatego zostałam aktorką. W późniejszych latach przyszło kino, które niezwykle mnie fascynuje

Czy to prawa,ze film, serial, czy nawet spektakl "żyje swoim zyciem" po premierze? Lubisz moment premiery i całą tę otoczkę promocyjną?

Do szumu medialnego podchodzę z dużym dystansem. Staram się twardo stąpać po ziemi. Nie wybrałam tego zawodu dla popularności. Na niej nie można się opierać. Mam nadzieję, że jestem jeszcze na początku mojej drogi w zawodzie i jeszcze wiele fantastycznych spektakli, filmów przede mną. Dlatego myślę tylko o tym by w danym momencie dawać z siebie wszytko. Wszystkie premiery projektów jest to dla mnie duże święto, dlatego że mogę zobaczyć efekt swojej pracy. Niestety w przypadku filmu nie do końca od aktora zależy efekt końcowy. Po zdjęciach jest jeszcze postprodukcja, w której może się wiele wydarzyć. W teatrze jest inaczej, dlatego, że każdy spektakl się gra na nowo, jest nowa publiczność, ja się również zmieniam i dojrzewam, a ze mną rolą. Dlatego premiery są umownym wydarzeniem, dlatego, że praca nad spektaklem nigdy się nie kończy.

Czytany 943 razy Ostatnio zmieniany piątek, 07 kwiecień 2017 16:13

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv