cinema.pl Wywiady

niedziela, 05 luty 2017 08:57

Widzowie wczuwają się w losy Claire

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

8 lutego na AXN White premierę będzie miał 2 sezonu serialu "Outlander", w którym zobaczymySTANLEY WEBER jako hrabia Saint Germain


P: Opowiedz nam o swojej postaci.

O: Odgrywam rolę hrabiego Saint Germaina. To naprawdę niesamowita postać. Gdy powiedziałem mojemu tacie o tym, kogo przyjdzie mi zagrać, opowiedział mi, że w 1970 roku bywał w nocnym klubie w Paryżu, w którym od czasu do czasu pojawiał się niezwykły jegomość udający hrabiego Saint Germaina. Od razu zrozumiałem, jak wielkim ekscentrykiem musiała być ta postać. To rola, w którą można się naprawdę nieźle wgryźć.

P: Czy to czarny charakter?

O: Jest wrogo nastawiony do Jamiego i Claire, ale moim zdaniem nie czyni go to czarnym charakterem. Para pomieszała mu szyki i sprawiła, że stracił mnóstwo pieniędzy, naturalne więc jest, że szuka zemsty. Główni bohaterowie przeszkadzają mu też w próbie dogadania się z królem. Pojawienie się Jamiego i Claire w Paryżu to naprawdę niefortunne wydarzenie dla hrabiego.

‎P: Dlaczego Outlander okazał się takim hitem na całym świecie?

O: Pewnie dlatego, że to wspaniała opowieść. Pierwszy sezon był dla mnie naprawdę zaskakujący. Nie spodziewałem się, że tej silnej kobiecie z lat 40. będzie dane spotkać szkockiego młodzieńca z osiemnastego wieku i się w nim zakochać. To wspaniały pomysł. Sezon drugi, w którym Claire i Jamie wkraczają na francuskie salony, jest jeszcze bardziej niesamowity.

P: Czy jest jakiś inny powód ogromnej popularności serialu?

O: Tak. Widzowie wczuwają się w losy Claire. Jest niezwykle silną kobietą. To bardzo ważne – w ciągu ostatnich dziesięciu latach nie powstało zbyt wiele seriali telewizyjnych, w których główną rolę gra silna, niezależna kobieta. To bardzo miła odmiana i wydaje mi się, że może to być jednym z powodów popularności Outlandera.

P: Wiesz o tym, że Outlander ma ogromną rzeszę niezwykle oddanych fanów?

O: Tak, widziałem, ilu fanów mają Cait i Sam. To naprawdę imponujące. Ja też skosztowałem okruchów tej sławy. Gdy pojawiły się wieści o moim angażu, ojciec zadzwonił, by mi powiedzieć, że moje konto na Twitterze wprost oszalało. Mnóstwo osób mi gratulowało, co bardzo mnie ucieszyło. Wszyscy byli bardzo przyjaźni i serdeczni. Dostałem setki wiadomości o treści: „Witaj w rodzinie”. Byłem bardzo wzruszony. Ale gdy odgrywam swoją postać, staram się nie myśleć zbyt dużo o swoich fanach. To może kusić do zmiany charakteru bohatera, tak by stał się bardziej lubiany wśród publiczności.

P: Dlaczego, według ciebie, relacja pomiędzy Jamiem i Claire jest taka udana?

O: ‎Ponieważ Sam i Cait są wybitnymi aktorami i świetnie wpasowali się w swoje role. Już pierwszego dnia można było zauważyć chemię pomiędzy nimi. Sprawiają, że ich związek jest niezwykle wiarygodny i przyjemny do oglądania. Chemia pomiędzy postaciami jest wręcz namacalna, a to przyciąga każdego.

‎P: Jak podobało ci się na planie Outlandera?

O: Było wspaniale. Świetnie się bawiłem. Kiedy dołączasz do obsady w drugim sezonie, wszyscy są jak jedna, wielka rodzina, bo spędzili ze sobą już sześć miesięcy. To trochę stresujące, bo nigdy nie wiadomo, jak zostaniesz przyjęty. Pamiętam, że pierwszego dnia Cait i Sam przyszli mi się przedstawić i byli czarujący. Od razu przedstawili mnie wszystkim na planie. Panuje tu fantastyczna atmosfera. Wszyscy są mili i jest naprawdę świetnie.

P: Chciałbyś wrócić do serialu w następnym sezonie?

O: Oczywiście. Bardzo się starałem, żeby moja postać się spodobała! Ale jedną z ciekawych rzeczy w tym zawodzie jest to, że nigdy nie wiesz, co będzie potem. Zobaczymy. Jedno jest pewne – wspaniale mi się tu pracowało.

Czytany 390 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 05 luty 2017 09:00

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Orgy