cinema.pl Wywiady

czwartek, 02 luty 2017 10:02

Miłość do Szkocji

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

8 lutego na AXN White premierę będzie miał 2 sezonu serialu "Outlander", w którym zobaczymy CLAIRE SERMONNE jako madame Louise, markiza de Rohan...



P: Czy mogłabyś opisać nam graną przez siebie postać?

O: Odgrywam rolę Louise, najlepszej przyjaciółki Claire w Paryżu. Jest arystokratką należącą do najwyżej postawionej rodziny we Francji – jedynej, której dane jest uczestniczyć w koronacji króla. Utrzymuje bliskie relacje z najważniejszymi rodami w kraju i wprowadza Claire w ich towarzystwo.

P: Jak jeszcze pomaga Claire?

O: Louise wprowadza ją w tajniki paryskiej mody i pokazuje, jak elegancko się ubierać. Stanowi ucieleśnienie kobiecości. Postać Louise istniała naprawdę, choć oczywiście twórcy zmienili wiele elementów jej życiorysu.

P: Podobało Ci się noszenie kostiumów Louise?

O: Oczywiście. Czuję się szczęściarą, że mogłam nosić tyle pięknych kreacji. Moja postać uwielbia wszelkiego rodzaju ozdoby. Projektantka kostiumów - Terry Dresbach - mawia, że z Louise zawsze trzeba ich więcej, więcej i więcej. Jeśli Louise zapragnie sukni udekorowanej małymi kwiatkami i motylkami, na pewno ją zdobędzie. Jest bardzo stylowa.

P: Czy wymyślne stroje odzwierciedlają charakter Louise?

O: Zdecydowanie. Jest bardzo żywiołowa i pogodna, co uzewnętrznia jej wybór ubrań. Chce dobrze się bawić i chce, by inni bawili się razem z nią. Pragnie uśmiechniętego, szczęśliwego świata i poczucia, że wszystko jest w porządku.

P: Długo Ci zajmowało codzienne przebieranie się w strój Louise?

O: O tak, bardzo długo. Jeśli zdjęcia zaczynały się o ósmej, ja musiałam wstać o czwartej nad ranem. To pokazuje, jak długo trwała charakteryzacja – dwie i pół godziny każdego dnia. Niekiedy traciłam poczucie czasu!

P: Czy Louise to imprezowa dziewczyna?

O: Tak. Ten sezon serialu rozgrywa się w okresie tuż przed rewolucją francuską, więc dla arystokracji to czas ciszy przed burzą. Zabawa jest najważniejsza. Ja odbieram Louise jako jedną z postaci z obrazów Fragonarda, bardzo zmysłową i pełną uroku.

P: Opowiedz nam o romansach Louise.

O: Mimo że jest zamężna, posiada wielu kochanków. W tym okresie było to całkowicie normalne. Co prawda nie rozmawia o tym ze swoim mężem, ale w tamtym społeczeństwie kobietom nie było zabronione uwodzenie innych mężczyzn i cieszenie się życiem.

P: Czy uczestniczyłaś w wielu scenach intymnych zbliżeń?

O: Nie. Nie było zbyt wiele całowania. Postaci często rozmawiają na tematy związane z seksem, ale nie przechodzą do czynu. To bardzo francuskie! W pierwszej scenie, w której zagrałam, nie mam na sobie sukni, ale jestem okryta podomką. To też bardzo w stylu Fragonarda. Widzisz, ale nie widzisz.

P: Czy istnieje jakaś inna strona charakteru Louise?

O: Tak. Ogólnie rzecz biorąc, Louise reprezentuje jasną stronę serialu, ale odkryłam, że posiada ona pewną głębię. W okresie tuż przed rewolucją w wyższych sferach wszystko wydaje się być w porządku, dominuje wszechobecna atmosfera beztroski i skupienia na przyjemnościach. Za tą fasadą można jednak dostrzec coś mroczniejszego. Zdecydowanie istnieje ciemna strona natury Louise.

P: W jaki sposób ujawniona zostaje druga strona jej charakteru?

O: Louise zmienia się przez swoją przyjaźń z główną bohaterką. Claire pochodzi z przyszłości i ma specyficzne podejście do arystokratki. Jest bardzo zrównoważoną kobietą, wolną i świadomą tego, czego chce. Nic jej nie ogranicza. Louise wydaje się wyzwolona, tak naprawdę jednak żyje w złotej klatce niczym domowa małpka, urocza i zabawna, ale trzymana w zamknięciu. W towarzystwie Claire odkrywa, co tak naprawdę znaczy być wolną kobietą. Łączy je prawdziwa przyjaźń, która mocno na nią wpływa. To nie jest osiemnastowieczna wersja Plotkary!

P: Podobało ci się w Szkocji?

O: Bardzo. Byłam tam po raz pierwszy i od razu zakochałam się w tym kraju. Ogromnie zaimponował mi proces produkcji – wszyscy aktorzy, reżyserzy, operatorzy światła, specjaliści od scenografii i kostiumów byli bardzo profesjonalni i skupieni. Nigdy w życiu nie widziałam czegoś takiego. Sporo mnie to nauczyło.

Czytany 293 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 02 luty 2017 10:09

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv