cinema.pl Wywiady

środa, 27 luty 2019 11:34

Nie lubię nadmiernego używania muzyki w filmie - Sofia Bohdanowich dla cinema.pl

Napisane przez  Alexandra Hołownia
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Niewiele osób słyszało w Polsce o poetce i prozaiczce Zofii Bohdanowiczowej (1898-1965). Studiowała na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. W 1921 roku debiutowała na łamach lwowskiego pisma „Nowy Wiek”. W 1938 roku wydała powieść „Droga do Daugiel”, nagrodzoną przez oficynę wydawniczą Księgarnia św. Wojciecha. Zofia Bohdanowiczowa od 1939 roku przebywała na emigracji. Opuściła Polskę mając 41 lat. W 1943 roku osiedliła się w Wielkiej Brytanii a w 1960 roku zamieszkała w Kanadzie. Była laureatką Nagrody imienia Anny Godlewskiej (nagroda literacka dla twórców na emigracji). Zmarła 13 października 1965 roku w Toronto.

 

Urodzona w 1985 roku w Toronto prawnuczka Zofii Bohdanowiczowej, Sofia Bohdanowich nakręciła udany film o listach swej prababki, zatytułowany „MS Slavic 7”. Postać reżyserki zagrała kanadyjska aktorka Deragh Campbell. 

Z Sofią Bohdanovich i Deragh Campbell rozmawia Alexandra Hołownia

Co zainspirowało Panią do zrobienia tego filmu?

SB: Prowadziłam badania nad poezją mojej prababki. W Bibliotece Houghtona na Harvardzie znalazłam dwadzieścia pięć listów autorstwa Bohdanowiczowej pochodzących z lat 1957-1964 napisanych w języku polskim do przebywającego w Nowym Jorku również na emigracji polskiego poety Józefa Wittlina (w 1935 roku nominowanego do nagrody Nobla ). Poprosiłam bibliotekę o zeskanowanie tych listów. Pozytywnie, że archiwa zachowują cenne artefakty. Jednak biblioteka kontrolowała mój dostęp do tych rodzinnych obiektów. Jaki więc ma sens instytucjonalne archiwum, jeśli nie ma do niego dojścia ? pomyślałam.

Zdecydowała się Pani na bardzo ascetyczną scenografię wnętrz i kostiumów. Na ekranie oglądamy białe ściany hotelowego pokoju, białą pościel i białą bluzkę bohaterki?

Chodziło o podkreślenie sterylnej, bezemocjonalnej instytucjonalności. O przeciwstawienie jej uczuciom namiętności i pożądania. Chciałam pokazać, że osobiste, pełne soczystych treści listy pozostały jedynie odpersonalizowanym obiektem.

Co oznacza tytuł filmu?

DC: „MS Slavic 7” to system oznakowania, nazwa kodu informującego w których archiwalnych szufladach biblioteki znajduje się zbiór listów Bohdanowiczowej.

W jaki sposób kinematograficznie podchodzi Pani do listów? 

DC: Bohaterka filmu nie rozumie treści listów, gdyż nie zna polskiego. Swoją uwagę skupia jedynie na materialności kartek. Patrzy na litery jak na obiekty historyczne. Przygotowując się do roli analizowałam szelest i trzeszczenie papieru, pragnęłam wiarygodnie przekazać kruchość liter. List jest monologiem stanowiącym najuczciwszą wersję samego siebie. Osobisty list to niesamowicie bezbronna, intymna rzecz. Pisząc list ujawniamy siebie.

Podobała mi się scena spotkania Polonii kanadyjskiej słuchającej pieśni „Polskie Drogi” Andrzeja Kurylewicza...

SB: Pamiętam, że moi dziadkowie mieli bardzo emocjonalny stosunek do tej pieśni Kurylewicza. Osobiście jednak nie lubię nadmiernego używania muzyki w filmie. Ważne jest, by wybrać odpowiedni utwór, by stworzyć spójną atmosferę emanującą paletą odcieni. 

Zofia Bohdanowiczowa całe życie pisała po polsku. Wydawano jej książki w Anglii i w Kanadzie. Nie wiem czy obecnie po zmianie systemu jest także wydawana w Polsce ? 

SB: W 1939 roku Zofia Bohdanowiczowa uciekła z Wilna przed represjami sowieckimi. Podczas drugiej wojny światowej tułała się po Europie. Dyskryminowano ją ponieważ była Polką. Zofia nie miała łatwo, była artystką, kobietą, emigrantką, musiała walczyć o swoją pozycję o zaistnienie. W Anglii dyskryminowano mych pradziadków za polski akcent. Akcent zdradzał ich pochodzenie, rodził mnóstwo pytań typu: Czemu tu jesteście ? Kiedy wracacie do domu ? Przede wszystkim jednak wypychał ich poza społeczeństwo angielskie. Dlatego pod koniec życia przeprowadzili się do Kanady. To naprawdę wyjątkowe, i godne podziwu, że zarówno moja prababka jak i będący polskim Żydem Józef Wittlin, który przeżył Holocaust, po wszystkim czego doświadczyli, potrafili znaleźć energię, siły twórcze i chęci do pisania. 

 

Czytany 412 razy Ostatnio zmieniany środa, 27 luty 2019 12:07

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama