cinema.pl Festiwale

wtorek, 03 listopad 2020 12:40

Ważne filmy na NH oraz AFF

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Godzina 8:30, czwartek, 5 listopada: o tej porze rozpocznie się największy festiwal filmów fabularnych online – połączona odsłona 20. MFF Nowe Horyzonty i 11. American Film Festival. Od ostatniego wtorku trwa sprzedaż biletów na pokazy stacjonarne w kinach i dostępów do filmów, które można zobaczyć na platformie zintegrowanej ze stroną nowehoryzonty.pl. Menu jest wyjątkowo bogate – w programie znalazło się ponad 170 wyjątkowych tytułów. O swoich must see opowiada dziś Ula Śniegowska, dyrektorka artystyczna Amercian Film Festival.

 

Bilety na pokazy stacjonarne w można kupić tylko poprzez strony Kina Nowe Horyzonty i Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Uwaga! Na pokazach stacjonarnych nie obowiązują karnety festiwalowe.

Zobacz pełny program pokazów online

https://www.nowehoryzonty.pl/menu.do?id=3336&sldl=1031_32745

 

Sprawdź program pokazów stacjonarnych

https://www.nowehoryzonty.pl/lista.do?typ=cykl&art=true&idCyklu=826&sldl=1032_32745

 

„Złota dziesiątka” Uli Śniegowskiej

Wśród mojej dziesiątki nie pojawia się żaden film z konkursu Spectrum ani żaden z konkursowych dokumentów. Nie chcę żadnego z nich faworyzować. Ale to tam, w tych 24 filmach konkursowych, płynie świeża krew amerykańskiego indie i tam znajdziecie obrazy Ameryki, których nie znacie z oficjalnych doniesień. To przez debiuty nowych twórców fabularnych poznacie aktualne tematy nurtujące młodych. Zależy nam bardzo na Waszym udziale w konkursie – to Wy wybierzecie tegorocznych laureatów. Oglądajcie i głosujcie!

Polecam też cały zestaw American Shorts. W zestawie znalazły się filmy ostro zaangażowane, zdecydowanie, acz w skrótowy sposób (jak to szorty) opowiadające o obyczajowych zmaganiach (w przeważającej większości młodych) Amerykanów: poszukiwaniu właściwego partnera, odkrywaniu przeszłości rodziców, odkrywaniu swojej tożsamości. Przy wyborze tego programu współpracowaliśmy z festiwalem Cinemaforum.

 

Poniżej polecane przeze mnie filmy z sekcji Highlights i Special Docs:

Ostatnie słowa, reż. Jonathan Nossiter

Symbolicznie ten tytuł musi znaleźć się na miejscu pierwszym wśród polecanych filmów pandemicznej edycji festiwalu. Z nieznanego powodu ludzkość prawie wyginęła, jeden z nielicznych jeszcze żywych znajduje ukojenie w… filmach. Jego przeżycia przypominają doświadczenia małego bohatera Cinema Paradiso, a przewodnikiem przez celuloidowy świat w jest także cudownie ocalony były projekcjonista z archiwum w Bolonii. W tej roli, równie zaskakujący, co fabuła, Nick Nolte.

Ona jutro umrze, reż. Amy Seimetz

I znów film pandemiczny, antycypujący lęk przed przynoszącym śmierć „wirusem”, choć nakręcony jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Zobaczymy tu Kate Lyn Shiel, w roli zagubionej dziewczyny, która nie może oprzeć się przeświadczeniu, że umrze następnego dnia. Tą dziwną „chorobą” zaraża kolejne osoby, które starają się jej pomóc. Przegląd postaw wobec tego nieokreślonego niebezpieczeństwa do złudzenia przypomina nasze reakcje wobec corony. To drugi film (po Zabójczym upale / Sun Don’t Shine z AFF w 2012) w reżyserii Amy Seimetz, współtwórczyni serialu Dziewczyna z doświadczeniem (Girlfriend Experience) znanej z roli Rachel w Smętarzu dla zwierzaków, a widzom AFF także z licznych ról u Joe Swanberga.

Zabójstwo dwojga kochanków, reż. Robert Machoian

Co by było, gdyby… Całe szczęście, że niektóre z naszych pragnień pozostają w naszych głowach. A realizuje się tylko w filmie zdolnego reżysera. Robert Machoian, który gościł we Wrocławiu kilka lat temu z projektem God Bless the Child, powraca z intymnym portretem rodzinnym z amerykańskiej prowincji, przywodzącym na myśl Manchester by the Sea. Nie przegapcie tego przepięknego filmu! I wsłuchajcie się w ścieżkę dźwiękową autorstwa Petera Albrechtsena (autora dźwięku także do nowohoryzontowego Ostatni i pierwsi ludzie / Last and First Men w reżyserii Jóhanna Jóhannssona oraz Materny z konkursu Spectrum).

Sweet Thing, reż. Alexandre Rockwell

Już prawie nikt nie robi takich filmów w Ameryce: zmysłowych, na granicy eksperymentu wizualnego, a jednak emocjonalnie ujmujących. Sequel do Stópek (pokazywanych na AFF w 2013), przenosi nas do czasu, gdy Nico i Billie (dzieci reżysera), starsi o 7 lat i nadal zmęczeni nieodpowiedzialnym zachowaniem rodziców, udają się w świat w poszukiwaniu wolności. Oniryczne, a jednak zanurzone w rzeczywistości. Świetny dla nastolatek i do oglądania z nastolatkami.

Funny Face, reż. Tim Sutton

Temu filmowi patronują Jarmusch i Joker. Maskę z namalowanym uśmiechem nosi bohater Suttona (Dark Night z AFF 2016), gdy snuje się po ulicach Brooklynu w towarzystwie przypadkowo spotkanej uciekinierki z tradycyjnego muzułmańskiego domu, także ukrywającej twarz za hidżabem. Nastrojowe i antykapitalistyczne kino, w sam raz na dzisiejsze niepokoje.

Wujek Frank, reż. Alan Ball

Mniej znane, reżyserskie oblicze Alana Balla, oscarowego scenarzysty filmu American Beauty i popularnych seriali Sześć stóp pod ziemią i Czysta krew. Przenosimy się w lata 70., by oczami studentki z prowincji poznawać szalony świat bohemy intelektualnej Nowego Jorku tamtych czasów i towarzystwo jej nieakceptowanego przez konserwatywną rodzinę ekscentrycznego wujka. I chłonąć jej liberalną obyczajowość, nie do przyjęcia w rodzinnym domu. Ożywcze, choć i smutne – biorąc pod uwagę, ile takich historii dzieje się do dziś.

Czarny niedźwiedź, reż. Lawrence Michael Levine

Kolejna po Tajemniczej śmierci Sylvii Russo / Wild Canaries (AFF 2014) komedia kryminalna Lawrence’a Levine’a, w której ten popularny twórca indie dekonstruuje proces powstawania scenariusza takiego filmu: wyjazd na odludzie i wprowadzenie chaosu w relację przyjaciół, którzy kręcą film. Czy to właśnie ten film? Ile tu z obserwacji własnego związku, a ile prawdy o znajomych? W rolach głównych Aubrey Plaza i Christopher Abbot.

Zakodowane uprzedzenie, reż. Shalini Kantayya

Niczego już nie możemy być pewni, a zwłaszcza tego, kto i jak nas obserwuje. I jak wykorzysta te informacje o nas, choćby deklarował, że to dla naszego dobra i bezpieczeństwa je gromadzi. Co więcej, okazuje się, że tak jak naukowcy, którzy je tworzą, urządzenia gromadzące nasze dane powtarzają czy zakładają pewne uprzedzenia rasowe i genderowe. Strach się bać.

Ratusz, reż. Frederick Wiseman

Wspaniała, choć długa lekcja demokracji i działania władz samorządowych. Tym razem klasyk amerykańskiego dokumentu obserwacyjnego, który uprzednio „podglądał” czytelników Biblioteki Publicznej, kadrę i studentów Uniwersytetu Berkley czy tancerzy Opery Paryskiej, wchodzi z kamerą do ratusza rodzinnego Bostonu i przygląda się z uwagą codziennej pracy urzędników różnych szczebli i różnorodności problemów, którymi ta instytucja się zajmuje. Zaskakująco wciągające.

David Byrne: American Utopia, reż. Spike Lee

Dwa w jednym: koncert i film. Dwie przyjemności najlepsze w realu, których pozbawia nas pandemia, na zakończenie American Film Festival jako wydarzenie specjalne! Spektakl teatralny nie tylko dla miłośników Davida Byrne’a i Spike’a Lee, który mistrzowsko przeniósł to sceniczne wydarzenie na ekran. I analiza amerykańskiej duszy w przeddzień wyborów prezydenckich. Nóżka podryguje, ale i główka pracuje.

Czytany 189 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 03 listopad 2020 12:59

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama