cinema.pl Festiwale

środa, 11 kwiecień 2018 15:43

Wendeta na wielkim ekranie. Jak smakuje zemsta?

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Każdy chyba, choćby na chwilę, odczuwał potrzebę zemsty za doznane krzywdy. Czy to złamane serce, czy zawiedzione nadzieje i oczekiwania, czy pokrzyżowane brutalnie plany... Już od czasów biblijnych akt mniej lub bardziej krwawego zadośćuczynienia za winy funkcjonuje jako jeden z ważniejszych motywów kulturowych. Wywarł również istotny wpływ na kino. W ramach sekcji specjalnej „Zemsta jest słodka” Netia OFF CAMERA proponuje zabawę kinem z wendetą w roli głównej.


 
Bohaterka „Night Comes On”, osiemnastoletnia czarnoskóra dziewczyna, Angela (Dominique Fishback) wychodzi z poprawczaka bez planów, pieniędzy, z niedziałającym telefonem. Wie natomiast, że chce zemścić się na ojcu, który przed paroma laty zabił jej matkę. Po drodze odwiedza swą młodszą siostrę. Rezolutna i wygadana dziewczynka podstępem właściwie nakłania bohaterkę do całodziennej wycieczki, która okaże się rodzajem emocjonalnej wyprawy w głąb siebie i próbą pogodzenia się z bolesną przeszłością. Biała reżyserka, Jordana Spiro, współpracowała przy pisaniu scenariusza z młodą afroamerykańską kobietą, której historia przypomina opowieść o Angeli. Efektem tej kolaboracji jest pełen empatii, poetycki film, pokazujący, że nawet w najbardziej desperackich momentach, niespodziewanie może pojawić się nadzieja i szansa na rozpoczęcie wszystkiego na nowo. 

Reżyserka, Natalia Leite, pogrywa ze estetyką thrillera zemsty, czyniąc centralną postacią kobietę, która ma dość toksyczności patriarchalnego świata i gwałtownie się jej sprzeciwia. „M. F. A.”, zważywszy na wydarzenia z ostatnich kilkunastu miesięcy i to nie tylko te związane z akcją „#metoo”, zamienia się w bezbłędny feministyczny manifest. W dodatku taki, który ogląda się w napięciu do ostatniej minuty.

Akcja debiutu reżyserskiego uznanego scenarzysty, Taylora Sheridana, rozgrywa się zimą, w położonym na odludziu rezerwacie rdzennych Amerykanów. Miejscowy tropiciel, Cory (świetny Jeremy Renner), zmagający się wciąż z demonami przeszłości i dobrze znający lokalne realia, odkrywa zamarznięte i skute lodem ciało zaginionej nastolatki, rdzennego pochodzenia. Śledztwo w sprawie przejmuje młoda agentka FBI, Jane (wybitna rola Elizabeth Olsen). Kobieta musi zmagać się z szeregiem uprzedzeń miejscowej społeczności, a rodzina zamordowanej dziewczyny podchodzi do niej ze sporą dozą nieufności. Trzymający w napięciu do ostatniej minuty „Wind River. Na przeklętej ziemi” był sensacją canneńskiego konkursu Un Certain Regard. Piękne zdjęcia prezentujące mroźny, nieprzyjazny krajobraz, rewelacyjna gra aktorska i precyzyjny scenariusz składają się na niepowtarzalną opowieść o nietolerancji i systemowej przemocy wobec kobiet i rdzennych Amerykanów oraz konieczności zadośćuczynienia…

Do zobaczenia podczas 11. Netia OFF CAMERA. Od 27 kwietnia do 6 maja widzowie wezmą udział w 250 projekcjach filmowych.  Więcej informacji o programie można znaleźć na www.offcamera.pl lub w mediach społecznościowych: www.facebook.com/OffCameraFestiwal i www.instagram.com/offcamerafestival.

Czytany 115 razy Ostatnio zmieniany środa, 11 kwiecień 2018 15:51

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv