cinema.pl Artykuły

wtorek, 29 październik 2019 15:42

Piotr Stramowski o Żmijowisku

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Piotr Stramowski to kolejna gwiazda serialu Żmijowisko. Na małym i dużym ekranie aktor najczęściej wciela się w postaci twardych facetów. Podobnie będzie w nowej produkcji Canal +, choć tu jego rola nie będzie pozbawiona charakterystycznej dla wszystkich postaci pojawiających się serialu, dwulicowości. „Brakuje nam w życiu strachu, stoi za tym potrzeba przeżywania głębszych emocji, od których zostaliśmy odcięci” – tak Piotr Stramowski tłumaczy popularność książkowego „Żmijowiska”. A jak będzie z jego ekranizacją? Premiera serialu już 3 listopada tylko w Canal+.

 

Temat miłości w nowym serialu Canal+ - Żmijowisko, jest o tyle zauważalny, co i nieoczywisty. Jednak dla uważnych obserwatorów i czytelników książkowego pierwowzoru serialu Canal+ te nieszczęśliwe miłości i niedokończone relacje są odpowiedzialne za wszystko to, co się w tej historii wydarza. Potem już tylko pozostaje nam obserwować całą paletę ludzkich zachowań: od pożądania, przez upokorzenie do nienawiści, i zastanawiać się dokąd to bohaterów zaprowadzi. Doskonale te relacje widzi również Piotr Stramowski odtwórca roli Roberta, który należy do paczki przyjaciół spotykającej się na letnisku w Żmijowisku:

Jak pisze w książce „Żmijowisko” Wojtek Chmielarz, dużo osób ma niepozałatwiane te pierwsze miłości. Ludzie całe życie dążą do tego, co było za pierwszym razem, bo to tak świetnie smakowało. Zostało wspomnienie i wrażenie, że to było coś wyjątkowego, do czego już nigdy nie wrócimy.

Według mnie nic bardziej mylnego. Ukierunkowując się na to, że coś się nie powtórzy, zamykamy się na to, co mogłoby się wydarzyć. I o tym jest w dużej mierze dla mnie „Żmijowisko”. Moim zdaniem to powieść o tym, jak będąc dorosłymi, jesteśmy niedojrzali. I o tym, jak nie potrafimy radzić sobie z emocjami, z przeszłością. Jak nam się to wszystko miesza, jak nie umiemy brać odpowiedzialności za swoje decyzje. I jak lawirujemy, błądzimy. A to wszystko dotyczy dorosłych ludzi, którzy powinni być przykładem dla dzieci... Kiedy powiedziałem o tym Wojtkowi, chyba go zaskoczyłem.

Taka niewypalona, stara miłość to jedna z namiętności, która kieruje postępowaniem granej przez Piotra Stramowskiego postaci, ale tych namiętności i słabości serialowy Robert ma zdecydowanie więcej:

Robert jest facetem, który za wszelką cenę chce udowodnić, że jest numerem jeden. Szuka poklasku. Jest właścicielem dobrze prosperującej firmy PR-owej, świetnym biznesmenem. Umie zarządzać ludźmi, ale traktuje ich trochę… a nawet nie trochę, bo traktuje ich bardzo z góry. Potrafi być nieprzyjemny i jest narcyzem. Ma przy tym duży problem z poczuciem własnej wartości – mówi Piotr Stramowski.

Pokazany w serialu świat korporacji i show biznesu jest brutalny i bezpardonowy, więc tylko silni i brutalni gracze są wstanie w nim przetrwać, stąd Robert jest właśnie taki, a nie inny tłumaczy aktor.  

Robert z serialu „Żmijowisko” reprezentuje świat firm i korporacji. Panuje tam patriarchat. To bardzo szowinistyczny świat, brutalny dla kobiet.

Żmijowisko to również studium wychowawczych postaw dorosłych wobec dzieci, często mocno niedoskonałych, na skróty i nierozwiązujących problemów, a jedynie tuszujących skutki. Tak widzi to Piotr Stramowski:

W „Żmijowisku” mamy świetne spektrum różnych zachowań w stosunku do dzieci. Mamy Krzyśka i jego syna. Wiejskie wychowanie sprawiło, że ich relacje są zupełnie inne niż relacje Arka i Kamili z ich córką Adą. A jeszcze inaczej traktują swoje dzieci pozostali letnicy. Wszystko krąży tutaj wokół bycia rodzicem, zwłaszcza niedojrzałym rodzicem – podsumowuje swoje spostrzeżenia aktor.

Czytany 224 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 29 październik 2019 16:01

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama