cinema.pl Artykuły

wtorek, 18 czerwiec 2019 21:09

Piotr Tołoczko czyta „Ósmy dzień tygodnia” w ramach Big Book Festival

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

W najbliższą sobotę, 22 czerwca, o godz. 20.00 w CENTRUM ŁOWICKA, Piotr Tołoczko (7 uczuć, Kamerdyner) wraz z Anną Próchniak (Miasto 44) interpretować będzie fragmenty scenariusza filmu „Ósmy dnia tygodnia” w reż. Aleksandra Forda.

 

W ramach Tryptyku z Hłaską czytaniu towarzyszyć będzie rozmowa o fenomenie pisarza i scenarzysty, a po zmroku widzowie będą mogli obejrzeć film pod letnim niebem kameralnego ogrodu Centrum Łowicka

Wydarzenie jest częścią programu Big Book Festival. Współorganizatorem wieczoru jest Centrum Kultury Filmowej im. Andrzeja Wajdy

Akcja „Ósmego dnia tygodnia" toczy się w Warszawie, u schyłku lat pięćdziesiątych. Piotr i Agnieszka kochają się, lecz nie mogą znaleźć spokojnego kąta, żeby choć przez chwilę pobyć sam na sam. Ich sytuacja materialna i rodzinna oraz realia polskiej rzeczywistości lat 50. nie stwarzają dogodnej atmosfery do rozwoju ich uczuć i spełnienia w związku. On nie ma dachu nad głową, ona zaś mieszka w małym, obskurnym mieszkanku z rodzicami, bratem alkoholikiem i sublokatorem. Piotr robi co może, by znaleźć dla siebie i dziewczyny jakieś lokum. Jego rozliczne starania kończą się klęskami, co stopniowo załamuje Agnieszkę. Wreszcie szczęście się doń uśmiecha, lecz jest to uśmiech szyderczy. Jego ukochana bowiem oddaje się przygodnie spotkanemu dziennikarzowi.

„Ósmy dzień tygodnia" powstał w 1958 r., ale premierę miał dopiero w 1983 r. Aż 25 lat spędził na cenzorskiej półce. Zanim pojawił się na ekranach, obrósł legendą. Przyczynił się do tego przede wszystkim mit Marka Hłaski, czołowego reprezentanta „czarnej” literatury, która doszła w Polsce do głosu w połowie lat pięćdziesiątych. Pisarz ten, dla wielu do dziś kultowy, portretował w swych utworach świat głęboko zdemoralizowany, przeżarty cynizmem i pogardą dla wartości takich jak miłość, wierność, przyjaźń. Kiedy po ćwierć wiecznym leżakowaniu film Aleksandra Forda trafił do rozpowszechniania, spotkał go smutny los dzieł, których czas już przeminął. Oglądany z dwudziestopięcioletnim opóźnieniem bronił się  kreacją Zbigniewa Cybulskiego oraz młodzieńczymi twarzami aktorów, którzy zyskali sławę licznymi późniejszymi występami. Marek Hłasko, mimo że był współtwórcą scenariusza, na kartach „Pięknych dwudziestoletnich” ocenił pracę Forda zdecydowanie negatywnie.

 

Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny. Zapraszamy!

Czytany 272 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 18 czerwiec 2019 21:23

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama